• Środa, 18 marca 2026

    imieniny: Cyryla, Edwarda, Narcyza

Kolumbijska oś zła

Piątek, 21 marca 2014 (13:14)

Przemoc w Cauca-Tal jest powodem wielkiej troski Kościoła – w ten sposób ks. abp Dario de Jesus Monsalve Mejia Cali skomentował uprowadzenie pięciu młodych ludzi na początku tego roku i zamordowanie trzech innych.

– Przypuszcza się, że zostali uprowadzeni do zasilenia uzbrojonych bojówek – powiedział ksiądz arcybiskup, dodając, że ci, którzy odmówią, są brutalnie mordowani. To makabryczne doświadczenie, szczególnie niszczycielskie dla dotkniętych tragedią rodzin.

Arcybiskup Dario de Jesus Monsalve Mejia docenia w tym kontekście proboszcza ks. Jaime Alonso Londoño z 21 dzielnicy miasta Cali.

– Udało mu się krok po kroku zebrać całą wspólnotę: dzieci i dorosłych i przy wsparciu policji unaocznić problem „zaginięć” młodych ludzi. W ten sposób rodzi się jedność wśród rodzin z okolicy. Musimy powstrzymać rozpowszechnianie broni wśród cywilów, zarówno w Buenaventura, jak i w Cali. Musimy skonstatować, że wzajemna gra przemocy i korupcji tworzy oś zła i zanurza Buenaventurę w piekło – podkreślił kapłan.

Tym piekłem zagrożeni są przede wszystkim młodzi. 12 marca w regionach Buenaventura i Cali odbył się pokojowy marsz protestacyjny młodzieży w związku ze zniknięciem dwóch młodych ludzi, których zwłoki odnaleziono pięć dni później.

W regionie dochodzi wciąż do walk między różnymi bandami. Cali przoduje na liście przestępczości. Na 100 tys. mieszkańców mordowanych jest rocznie 79 osób. W 2013 roku zniknęło 44 młodych ludzi. Czworo z nich potem zamordowano.

Kolumbia jest niszczona przez wiele innych plag. Uprowadzenia, ataki terrorystyczne, egzekucje, wysoka przestępczość.

JE ks. abp Dario de Jesus Monsalve Mejia zauważył, że wszelkie patologie napędza wszechobecna korupcja. Dla kraju jest to tym dotkliwsze, że wspomniane zło nie omija również armii, która w swoim podstawowym założeniu ma bronić obywateli, zapewniać im bezpieczeństwo, gdy wokół szaleje burza lewackiego terroru militarnych bojówek FARC, bezkarność mafii i karteli narkotykowych czy uzbrojonych band, które są wyszkolone w niszczeniu i zabijaniu.

Dlatego biskup polowy i jednocześnie przewodniczący Konferencji Episkopatu Kolumbii ks. bp Fabio Suescun Mutis w komentarzu na temat niedawnego skandalu korupcyjnego z udziałem członków sił zbrojnych powiedział, że „armia musi być wolna od korupcji”.

16 lutego br. prezydent Santos zdymisjonował sześciu generałów armii, zarzucając im niegospodarność i nieprawidłowości w zarządzaniu majątkiem wojska.

W związku z tymi wydarzeniami biskup wyraził swój ból i troskę. Tak poważna instytucja jego zdaniem powinna wyrazić skruchę i stanąć w prawdzie przed faktami.

– Jednakże musimy poczekać na koniec śledztwa i jednocześnie wspierać rozwój etycznej podbudowy wszystkich służących w armii – wskazał ks. bp Mutis. Skierował też wyrazy uznania i podziękowania dla wszystkich zatrudnionych w wojsku, którzy zarabiają uczciwie i nie są skorumpowani. – To ludzie o wielkich wartościach i wielkich sercach – dodał.

Biskup polowy i jednocześnie przewodniczący Konferencji Episkopatu Kolumbii zwrócił uwagę, że „śledztwo wydobędzie na światło dzienne prawdę”. – Wojsko musi równocześnie utrzymać zaufanie do siebie, jakim jest obdarzane w kolumbijskim społeczeństwie – zaznaczył.

W armii służą bowiem „dobrzy ludzie, dla których najważniejsza jest praca dla kraju”, powiedział na koniec hierarcha.

Według najnowszych badań armia znajduje się na drugim miejscu narodowego zaufania do różnych instytucji w Kolumbii. Nieprzerwanie na pierwszym miejscu znajduje się Kościół katolicki.

Dr Tomasz M. Korczyński