Proboszcz na miarę św. Jana Vianneya
Piątek, 21 marca 2014 (11:03)W diecezji sandomierskiej rozpoczął się proces Sługi Bożego ks. Stanisława Sudoła, długoletniego proboszcza w parafii Dzikowiec.
Czy zwykły wiejski proboszcz może być święty? Okazuje się, że tak. We wspomnieniach parafian ks. Sudoł zapisał się niezwykłą życzliwością, ascezą i prawie skrajnym ubóstwem oraz bezgranicznym oddaniem dla wiernych. Jego świętość wyrażała się w prostocie kapłańskiego życia. – Gdy nie było go na plebanii, każdy wiedział, że trzeba iść do kościoła, aby spotkać proboszcza. On tam spędzał godziny na modlitwie. Często leżał krzyżem, gdy miał trudne sprawy do załatwienia. Najczęściej jednak spowiadał. Wiele razy, pamiętam, jak przyjeżdżali do niego ludzie z odległych stron, by skorzystać z tej posługi. Był jak św. Jan Vianney, ubogi i oddany dla penitentów – wspomina ks. Józef Konefał.
Dokładnie trzydzieści trzy lata po śmierci zmarłego w opinii świętości kapłana i duszpasterza rozpoczął się jego proces beatyfikacyjny. Postulatorem procesu został powołany ks. Krzysztof Cisek. W katedrze sandomierskiej 19 marca odbyła się pierwsza publiczna sesja procesu. Podczas sesji postulator zwrócił się z oficjalną prośbą do biskupa sandomierskiego Krzysztofa Nitkiewicza o formalne rozpoczęcie procesu. Został przedstawiony życiorys ks. Stanisława Sudoła oraz ukonstytuowany trybunał procesowy, który rozpocznie dochodzenie o świętości życia Sługi Bożego.
W skład trybunału weszli: ks. Sylwester Serafin – delegat biskupi, ks. Michał Grochowina – promotor sprawiedliwości i ks. Krzysztof Irek – notariusz.
Na zakończenie pierwszej sesji biskup, członkowie trybunału, doręczyciel pism i postulator złożyli przysięgę wiernego wypełnienia zadania oraz dochowania urzędowej tajemnicy.
Następnie pod przewodnictwem ks. bp. Krzysztofa Nitkiewicza została odprawiona Msza św. o rychłą beatyfikację Sługi Bożego ks. Stanisława Sudoła.
– Przez otwarcie procesu beatyfikacyjnego ks. Stanisława Sudoła Opatrzność Boża wydobywa ze wspólnoty Kościoła postać szczególną, nieprzeciętną, wyjątkową. Ksiądz Sudoł należał całkowicie do Chrystusa. Utożsamiał się z Nim nie tylko w liturgii, ale i w sposobie kapłańskiego posługiwania. Kochał ludzi i dla nich żył niezależnie od gwałtowności wojny, napięć na tle narodowościowym i w czasach komunizmu. Jest dla nas wzorem, rachunkiem sumienia, mocnym znakiem danym od Boga, aby nie zwlekać z nawróceniem i uwierzyć Ewangelii – mówił ksiądz biskup Nitkiewicz, rozpoczynając wspólną modlitwę.
We wspólnej modlitwie uczestniczyli kapłani diecezjalni, siostry zakonne, seminarzyści, władze samorządowe i mieszkańcy Dzikowca, gdzie przez długie lata pracował ks. Stanisław Sudoł. Podczas homilii ks. bp senior Edward Frankowski wskazał na główne cechy świątobliwego życia Sługi Bożego. – Dziękujemy Bogu za wzór tego kapłana, za jego wiarę, kulturę życia, bezinteresowność, gorliwość duszpasterską, za dobre, piękne i świątobliwe życie. Bez przesady możemy powiedzieć, że Sługa Boży był jak proboszcz z Ars, ubogi, posłuszny Kościołowi i oddany ludziom. Odznaczał się cechami świętości św. Franciszka, ascezą i zjednoczeniem z Chrystusem i Maryją – wskazywał ks. bp Edward Frankowski.
Postulator procesu prosi o kontakt z biurem postulatorskim przy Kurii Diecezjalnej w Sandomierzu osoby, które posiadają w swoich prywatnych zbiorach pamiątki, listy, notatki lub inne pisma Sługi Bożego. – Każda informacja o życiu i dziełach ks. Stanisława Sudoła jest bardzo cenna. Wszystkich prosimy także o modlitwę w intencji pomyślnego przebiegu procesu i beatyfikacji Sługi Bożego – dodał ks. Krzysztof Cisek.
ks. Tomasz Lis, Sandomierz