Realnie bezpieczni?
Czwartek, 20 marca 2014 (22:09)Żadne traktaty i sojusze nie gwarantują Polsce bezpieczeństwa. Tymczasem premier Donald Tusk twierdzi, że Polska jako element międzynarodowych sojuszy nie musi obawiać się zagrożenia ze strony Rosji.
W ocenie premiera Tuska, który wczoraj w tej sprawie wygłosił orędzie, Polska buduje swoje bezpieczeństwo na trzech filarach: nie zmarnowaniu 25 lat niepodległości, pozycji Polski w Europie, oraz obecność naszego kraju w NATO.
Z takim stwierdzeniem nie zgadza się prof. dr hab. Mieczysław Ryba, który podkreśla, że kwestie bezpieczeństwa nie są dzisiaj gwarantowane traktatami.
– Pamiętajmy o tym, że integralność terytorialna Ukrainy była gwarantowana traktatami wielkich mocarstw. Ona została naruszona, bo w tej chwili jest aneksja Krymu. Żadne z tych mocarstw poza wyrażeniem oburzenia nie zareagowało militarnie. Owszem, jesteśmy w NATO, ale doskonale też wiemy, że gwarancje traktatowe, jakie mieliśmy w 1939 roku, nie dały nam bezpieczeństwa i prawdopodobnie sytuacja w przypadku zagrożenia mogłaby się powtórzyć – powiedział historyk w audycji „Aktualności dnia” w Radiu Maryja.
Jak zaznaczył prof. Ryba, „o bezpieczeństwie głównie powinna mówić sytuacja militarna i zarazem nasza pozycja gospodarcza i dopiero dalej idące sojusze międzynarodowe”.
Tymczasem prezes Rady Ministrów podkreśla, że w interesie Polski jest istnienie demokratycznej, zasobnej i wolnej Ukrainy. W ocenie Donalda Tuska, konieczne jest wspieranie Ukraińców w ich walce o wolność. Profesor Ryba widzi drugie dno w założeniach polskiego rządu. Według historyka, zaangażowanie premiera w sytuację na Ukrainie ma podstawy gry PR-owskiej.
– Zmiana strategii polityki zagranicznej obecnej koalicji w relacji do Ukrainy i Rosji jest łączona nie tyle z celami geostrategicznymi Polski – bo inaczej to było definiowane w rządzie premiera Tuska – ale chodzi o pewien wizerunek Polski – powiedział prof. Ryba.
Gość „Aktualności dnia” jednocześnie wyjaśnił, że rząd stara się pokazać nasz kraj jako ten, który „reaguje na gruncie europejskim, światowym i jest w stanie skumulować pewną siłę mocarstw po to, żeby bronić suwerenności integralności Ukrainy”. – Po to, żeby się pokazać na Majdanie, a przede wszystkim na salonach międzynarodowych, no i może dzięki temu zyskiwać poklask, a w przyszłości może i pewne stanowiska – wskazał prof. dr hab. Mieczysław Ryba.
W Brukseli odbędzie się szczyt Unii Europejskiej, podczas którego poruszona zostanie sytuacja Ukrainy. W szczycie uczestniczyć będzie także polski premier.
Rafał Stefaniuk