Niepełnosprawni na marginesie zainteresowań PO
Czwartek, 20 marca 2014 (18:30)Rodzice dzieci niepełnosprawnych protestują w Sejmie, ponieważ ich sytuacja materialna jest dramatyczna. Jednakże – jak dzisiaj słyszeliśmy – premier Donald Tusk uważa, że nie mają powodu, gdyż w ostatnich latach nastąpił znaczący wzrost świadczeń dla tych rodziców. Jeżeli premier miałby świadomość i pojęcie o tym, jak wygląda sytuacja finansowa rodzin dzieci niepełnosprawnych, gdyby wiedział, jakie są koszty utrzymania, pielęgnacji i rehabilitacji, które ponoszą ci rodzice, to zdawałby sobie sprawę, że to, co przez 7 lat rządów zrobił w tej kwestii jego gabinet, to kropla w morzu potrzeb – to maleńki gest uprzejmości.
Rodzice dzieci niepełnosprawnych potrzebują takiego wsparcia finansowego i socjalnego, aby mogli spokojnie wychowywać swoje dzieci. Dlatego też najwyższy czas, aby premier polskiego rządu znalazł czas, żeby spotkać się z rodzicami dzieci niepełnosprawnychi i porozmawiać na temat ich warunków życia, by w rozstrzygnięciach prawnych odpowiedzieć na ich potrzeby.
Przypomnę, że przygotowany przez Prawo i Sprawiedliwość projekt przewidujący specjalny dodatek w wysokości 600 zł dla osób opiekujących się niepełnosprawnymi został odrzucony w pierwszym czytaniu. W lipcu 2013 roku przygotowaliśmy projekt znoszący kryterium dochodowe w przyznawaniu świadczenia, które bardzo drastycznie ogranicza dostęp do świadczeń pielęgnacyjnych, jednakże i on nie znalazł zainteresowania rządzących, gdyż do tej pory czekamy na jego pierwsze czytanie w komisji. Tak właśnie w rzeczywistości wygląda troska rządu Donalda Tuska o godne życie dzieci niepełnosprawnych i ich rodzin.
Autorka jest posłanką PiS, członkiem sejmowej Komisji Polityki Społecznej i Rodziny.
Maria Zuba