• Środa, 18 marca 2026

    imieniny: Cyryla, Edwarda, Narcyza

Prośmy o łaskę ufności tylko w Bogu

Czwartek, 20 marca 2014 (16:19)

Człowiek, który pokłada nadzieję w sobie, w swoim majątku czy ideologii, skazany jest na nieszczęście, ten natomiast, kto ufa Panu, wyda owoc nawet w czasie suszy – powiedział Ojciec Święty Franciszek w homilii wygłoszonej podczas porannej Eucharystii sprawowanej w Domu Świętej Marty.

Punktem wyjścia do jego rozważań były słowa pierwszego czytania (Jr 17, 5-10): „Przeklęty mąż, który pokłada nadzieję w człowieku i który w ciele upatruje swą siłę... Jest on podobny do dzikiego krzaka na stepie”, skazany przez suszę na to, że pozostanie bezowocny i umrze. Natomiast „błogosławiony mąż, który pokłada ufność w Panu: Jest on podobny do drzewa zasadzonego nad wodą, które nie przestaje wydawać owoców” – podaje Katolicka Agencja Informacyjna (KAI).

Papież zwrócił uwagę, że tylko w Panu jest nasze pewne zaufanie. Inne źródła bezpieczeństwa niczemu nie służą, nie zbawiają nas, nie obdarzają życiem, radością. Jednocześnie zaznaczył, że mimo to lubimy ufać sobie samym, przyjacielowi, korzystnej sytuacji czy też ideologii, a Bóg zostaje gdzieś z boku.

Ojciec Święty wskazał, że w ten sposób człowiek zamyka się w sobie, bez perspektyw, bez drzwi otwartych, bez okien i nie będzie mógł zbawić siebie samego. To właśnie ma miejsce w przypadku bogacza, o którym mówi dzisiejsza Ewangelia (Łk 16, 19-31): miał wszystko, ubierał się w purpurę i bisior i dzień w dzień świetnie się bawił. Był bardzo zadowolony z siebie, ale nie zauważył, że u drzwi jego domu był biedak pokryty ranami.

W czasie dzisiejszej porannej Eucharystii Franciszek zwrócił uwagę także, że Ewangelia wymienia imię ubogiego – nazywał się Łazarz, bogacz natomiast pozostaje bezimienny. – To właśnie jest najsilniejsze przekleństwo człowieka, który ufa sobie czy też w siły i możliwości ludzi, a nie pokłada ufności w Bogu – utrata imienia. Jak masz na imię? Numer konta w banku taki a taki. Jak masz na imię? Wiele nieruchomości, liczne wille, tyle rzeczy... Jak masz na imię? Rzeczy, które mamy, bożki. I ty w tym pokładasz ufność, a taki człowiek jest przeklęty – zaznaczył Franciszek, którego słowa przytacza KAI.

Ponadto mówiąc do zgromadzonych w kaplicy Domu Świętej Marty, Papież zauważył, że ta słabość dotyczy każdego z nas – pokładamy nadzieję w sobie, w znajomościach, w możliwościach czysto ludzkich, a zarazem zapominamy o Bogu. – A to prowadzi nas na drogę nieszczęścia. Mówca zachęcił, by zadać sobie pytanie: w czym pokładamy ufność, czy w Bogu, czy też – jak poganie – pokładamy ją w rzeczach, bożkach, które uczyniliśmy? Czy mam jeszcze imię, czy też zacząłem je tracić i nazywam się „ja”? Ciągle mamy do czynienia z egoizmem. Ten egoizm nie daje zbawienia – stwierdził.

Papież zaznaczył, że jest jednak nadzieja także dla tych, którzy ufają jedynie sobie i stracili imię. Kończąc swą dzisiejszą homilię, Ojciec Święty dodał: ten człowiek, gdy zdał sobie sprawę, że utracił imię, stracił wszystko, podnosi wzrok i wypowiada jedno słowo: „Ojcze”. – A odpowiedzią Boga jest jedno słowo: „Synu!” – podkreślił. Ponadto przypomniał, że Bóg zawsze na nas czeka, aby otworzyć nam drzwi, których nie widzimy i powie nam „Synu”. – Prośmy Pana o łaskę, aby dał nam wszystkim mądrość pokładania ufności tylko w Nim, nie w rzeczach, w ludzkich siłach, tylko w Nim – zachęcił Papież Franciszek.

 

RS