• Niedziela, 22 marca 2026

    imieniny: Katarzyny, Bogusława

Bez polotu, ale z awansem

Czwartek, 20 marca 2014 (14:56)

Mimo porażki i bardzo słabej gry Borussia Dortmund awansowała do kolejnej rundy Ligi Mistrzów. Wicemistrzom Niemiec w wyeliminowaniu Zenitu St. Petersburg pomogła zaliczka z pierwszego meczu. Całe spotkanie w drużynie gospodarzy rozegrali Robert Lewandowski i Łukasz Piszczek.

Pierwszy mecz z Zenitem w Petersburgu Borussia wygrała 4:2. Wynik ten wprowadził jedną nogą Niemców do ćwierćfinału, którzy na rewanż wyszli z przekonaniem o słabości Rosjan. Dobry sen o bezproblemowym awansie przerwał w 16. minucie Hulk. Brazylijczyk otrzymał piłkę na 40. metrze i szybko ruszył z nią w stronę bramki. Po chwili zdecydował się na strzał z bardzo daleka. Silnie uderzona piłka wpadła do bramki, nie dając Romanowi Weidenfellerowi szans na skuteczną interwencję.

W 18. minucie rzut rożny wykonywała Borussia. Do dośrodkowania wyskoczył Lewandowski i trącił piłkę ręką. Sędzia pokazał mu żółtą kartkę, która eliminuje Polaka z następnego meczu.

Oba zespoły miały swoje szanse na zdobycie bramki. W 22. minucie próbował Großkreutz, w 34. z rzutu wolnego Nuri Şahin, a po stronie Zenitu w 37. minucie Oleg Shatov.

Wyrównanie dla Borussii padło w 38. minucie za sprawą Sebastiana Kehla. Niemiec wykorzystał dośrodkowanie Marcela Schmelzera. Uderzona głową piłka zdążyła jeszcze skozłowałać przed Wiaczesławem Małafiejewem. Jednak bramkarz Zenitu mógł się lepiej zachować w tej sytuacji.

Pomimo ataków obu drużyn kolejną bramkę kibice zobaczyli dopiero w 73. minucie. Gola po uderzeniu głową zdobył napastnik Zenitu José Rondon. Rosjanie mieli świadomość, że ich awans jest mało prawdopodobny. Potrzebowali jeszcze dwóch bramek, a czasu było niewiele. Toteż gol Rondona nie zmotywował ich do szaleńczych ataków. Borussia również sprawiała wrażenie, że taki wynik ją w pełni satysfakcjonuje.

Wynik meczu nie uległ już zmianie. Borussia, mimo porażki 1:2, awansowała do ćwierćfinału Ligi Mistrzów. Niemcy sprawiali wrażenie, jakby wkalkulowali porażkę w to spotkanie. Reprezentanci Polski Robert Lewandowski i Łukasz Piszczek nie wyróżniali się na tle swoich kolegów z zespołu. Trenera Jurgena Kloppa z pewnością martwi żółta kartka, którą został ukarany Lewandowski. Bez swojego najlepszego napastnika Borussia traci dużo na sile ofensywnej.

Rafał Stefaniuk