Opozycjonista mniejszej wartości
Czwartek, 20 marca 2014 (02:00)Adam Słomka nie dostanie większego odszkodowania za uwięzienie w okresie PRL – stwierdził Sąd Najwyższy. Pójdziemy do Strasburga – zapowiada były opozycjonista.
– Odmowa wypłacenia godnego zadośćuczynienia za ten okres uwięzienia to jest kpina – ocenia decyzję sądu Adam Słomka. Wskazuje, że obecnie ofiary pomyłek sądowych dostają wielokrotnie większe odszkodowania niż to, które on uzyskał.
– Sąd stwierdził, że skoro dawaliśmy mniejsze odszkodowania ludziom ze starej konspiracji, AK-owcom, to tym z okresu stanu wojennego też trzeba dać niewiele – powiedział były działacz Konfederacji Polski Niepodległej.
Słomka domagał się odszkodowania za okres półtorarocznego uwięzienia w latach 80. za działalność opozycyjną. Sąd okręgowy przyznał mu w styczniu zeszłego roku 180 tys. złotych. Po odwołaniu się od tej decyzji sąd apelacyjny w maju podwyższył kwotę odszkodowania do 270 tys. złotych. Jednak jej wysokość nie satysfakcjonowała byłego opozycjonisty. Wskazywał on, że był bity w więzieniu, szykanowany, przetrzymywany w trudnych warunkach, zachorował na gruźlicę, a władze odmawiały mu leczenia.
– To nie jest sprawa o pieniądze, to jest sprawa o godność – podkreśla reprezentujący w sądzie Słomkę mec. Antoni Łepkowski. – Chodzi o sposób traktowania ludzi, którzy nie wahali się ryzykować wolności, walcząc o niepodległość – podkreślił adwokat.
Łepkowski wskazał, że tzw. ustawa lutowa z 1991 r., przewidująca możliwość uzyskiwania odszkodowań dla osób represjonowanych w okresie PRL, daje możliwość „afirmacji” byłych opozycjonistów poprzez przyznanie odpowiednich odszkodowań. Mecenas domagał się w swojej kasacji, aby Sąd Najwyższy zwrócił sprawę do ponownego rozpatrzenia i w konsekwencji podwyższył kwotę odszkodowania. – W tej sprawie jak w soczewce skupia się niewłaściwy i demoralizujący społecznie stosunek władzy sądowniczej do przepisów o szczególnej opiece nad opozycjonistami – podkreślił Łepkowski. Wskazał, że chodzi o to, aby wreszcie przestać oferować ludziom, którzy „ryzykowali wszystko”, mniej, niż obecnie dostają np. celebryci za zwykłe pomówienia.
Sędzia Michał Laskowski, uzasadniając wyrok, zaznaczył, iż z ustaleń sądów wynika, że Słomka „doznał ponadprzeciętnych krzywd”, ale sąd prawidłowo ocenił wszystkie te okoliczności składające się na wysokość odszkodowania. – Nie można powiedzieć, że to jest ochłap – wskazał na wysokość kwoty odszkodowania Laskowski. – Sąd Apelacyjny podwyższył kwotę o połowę – dodał.
Słomka zapowiada, że kolejnym krokiem będzie wystąpienie do Trybunału strasburskiego. Na sali podczas rozprawy byli obecni zwolennicy Słomki, którzy mieli napisy nawołujące do rozliczenia okresu komunistycznego: „Stop ochrony zbrodniarzy PRL”, „Dość bezkarności zbrodni PRL”. Także sam Słomka podkreślał w swoim wystąpieniu brak rozliczeń zwłaszcza kadry sędziowskiej.
Zenon Baranowski