Zwolnienia w Portach Lotniczych
Środa, 19 marca 2014 (21:59)Kilkaset osób ma stracić pracę w Przedsiębiorstwie Państwowe Porty Lotnicze – zapowiada dyrektor PPL Michał Kaczmarzyk. Mówi, że firma musi przejść restrukturyzację i zwolnić część załogi, ale pensje utrzyma na obecnym poziomie. Średnia płaca to ok. 9300 zł.
PPL zarządza m.in. warszawskim Lotniskiem Chopina.
W środę na spotkaniu z dziennikarzami dyrektor powiedział, że firma musi przejść „solidną i szybką restrukturyzację”. Dlatego – jak wyjaśnił – trzeba „spróbować odchudzić koszty”. – Największym kosztem są koszty wynagrodzeń – dodał. Zapowiedział, że redukcje muszą objąć kilkaset osób – pracowników administracji. – Operacyjnej części firmy nie chcemy ruszać – ta część firmy jest dobrze zorganizowana i dobrze funkcjonuje – zapewnił.
W PPL zatrudnionych jest 2200 pracowników, z czego blisko 1400 to osoby operacyjne, pracujące na lotnisku, a 800-900 – pracownicy administracji. Do związków zawodowych należy ok. 1900 osób.
Kaczmarzyk poinformował, że trwają prace nad przygotowaniem trzech dokumentów – planu generalnego lotniska, biznesplanu dla PPL na 10 lat oraz krótkoterminowego biznesplanu z elementami restrukturyzacji.
Przypomniał, że 10 marca br. wypowiedział zakładowy układ zbiorowy pracy (ZUZP). Dokument ten przestanie obowiązywać za trzy miesiące, czyli 10 czerwca. Decyzja o wypowiedzeniu ZUZP była efektem odrzucenia przez związki zawodowe wcześniejszych propozycji, które dotyczyły zawieszenia części zapisów układu i uruchomienia programu dobrowolnych odejść. Chodziło o zawieszenie m.in. wysokich odpraw zagwarantowanych w ZUZP w przypadku zwolnień grupowych. Układ zapewniał pracownikom w ramach takich zwolnień odprawę w wysokości do 36 pensji dla osób o stażu powyżej 10 lat.
– Próbowałem się dogadać ze związkami zawodowymi. Nie było szans na to, żeby z nimi w jakikolwiek sposób rozpocząć merytoryczne rozmowy na temat ZUZP. Jedynym rozwiązaniem było jego wypowiedzenie. Zrobiliśmy to, ale tydzień po tym zaproponowaliśmy nowy regulamin wynagradzania – powiedział Kaczmarzyk.
Podkreślił, że regulamin nie uderza w wynagrodzenia pracowników. – Uważam, że należy je utrzymać na wyższym poziomie niż średnia rynkowa. To jednoznacznie pokazuje, że efekt oszczędnościowy chcemy osiągnąć na liczbie etatów, a nie na uposażeniu pracowników – wyjaśnił dyrektor. Dodał, że do 10 czerwca chce podjąć ze związkami dialog i ewentualnie wypracować nowe regulacje.
Strata PLL za 2013 r. może oscylować w granicach 197 mln zł. „Dokładny wynik netto za 2013 rok poznamy, kiedy zamkniemy sprawozdanie, nad którym pracuje biegły. Mamy plan zamknąć je do końca tego miesiąca” – powiedział dyrektor. Wyjaśnił, że strata taka spowodowana jest m.in. rezerwami, jakie musi zrobić przedsiębiorstwo.
MM, PAP