• Poniedziałek, 23 marca 2026

    imieniny: Pelagii, Feliksa, Oktawiana

Żywiec tanieje, a w sklepach bez zmian

Środa, 19 marca 2014 (20:00)

Straty rolników w związku z afrykańskim pomorem świń stale rosną. Ceny żywca spadają także w strefach pozabuforowych. Niestety nie przekłada się to wcale na ceny detaliczne wieprzowiny. Kto na tym zarabia...?

Z szacunków resortu rolnictwa wynika, że straty polskich rolników i hodowców w związku z ASF sięgają już nawet 250 milionów złotych. W ocenie rolników, są one jednak dużo wyższe i realnie mogą wynosić nawet 2-3 miliardy złotych. Według Stanisława Bartmana, prezesa Podkarpackiej Izby Rolniczej w Boguchwale, o ile można zaakceptować spadek cen żywca na terenach objętych strefą buforową wyznaczoną w związku wykryciem wirusa u dwóch dzików w pobliżu białoruskiej granicy, to całkiem niezrozumiały jest spadek cen żywca na pozostałym obszarze kraju. Tak jest np. na Podkarpaciu, gdzie funkcjonuje lokalny rynek żywca, a firmy, zwłaszcza te małe i średnie, nie handlują ani z Rosją, ani też z odbiorcami na Zachodzie. Tymczasem ceny żywca w skupie spadają, a w sklepach są na takim samym poziomie jak przed rosyjskim embargiem. Miesięczne straty przeciętnego hodowcy trzody chlewnej w woj. podkarpackim wahają się w granicach 10 tysięcy złotych.

– Ubój w zakładach mięsnych jest na takim samym poziomie jak wcześniej. Hodowcy na sprzedaży jednej sztuki tracą średnio 200 złotych, a w sklepach ceny mięsa wieprzowego czy jego produktów nie spadły ani o grosz – dziwi się prezes Bartman. W jego ocenie, warto się zastanowić, kto nakręca ten mechanizm i kto na tym zyskuje, bo na pewno nie hodowca czy rolnik. Sytuację ma poprawić interwencyjny skup przerośniętego żywca, o ile ruszy i będzie się odbywał na zdrowych zasadach, a także ograniczenie strefy buforowej. Póki co w ramach uzupełnienia rezerw państwowych żywiec skupują tylko dwie firmy, ale skupu komercyjnego jak nie było, tak dalej nie ma.

– Mam nadzieję, że w najbliższych miesiącach panika na rynku zostanie opanowana i ceny wrócą do poprzedniego stanu, a więc do 6 złotych za kilogram żywca – uważa Stanisław Bartman. Pierwsze symptomy poprawy powinny być zauważalne po decyzji Komisji Europejskiej o zmniejszeniu obszarów stref buforowych oraz o wsparciu finansowym poszkodowanych hodowców.

Przypomnijmy, że wczoraj Stały Komitet ds. Łańcucha Żywnościowego i Zdrowia Zwierząt Komisji Europejskiej zdecydował o zmianie zasięgu stref. Strefa zagrożenia ma obejmować część czterech powiatów woj. podlaskiego. Strefa buforowa pozostanie tylko na terenie woj. podlaskiego, ale będzie rozszerzona w stosunku do tej, która była pierwotnie. KE zdecydowała także, że w strefie zagrożonej nie będzie likwidacji produkcji świń, mięso nie będzie musiało podlegać obróbce termicznej, ale wieprzowina będzie znakowana. Decyzja w sprawie ustanowienia nowych stref w Polsce powinna być podpisana jeszcze w tym tygodniu.

 

Mariusz Kamieniecki