• Środa, 18 marca 2026

    imieniny: Cyryla, Edwarda, Narcyza

Co z nimi będzie?

Środa, 19 marca 2014 (18:57)

Obawy i wielkie zaniepokojenie odczuwają katolicy krymscy po przeprowadzeniu na półwyspie referendum, które zdecydowało o przyłączeniu go do Rosji.

Obecnie znaleźli się oni w bardzo trudnej sytuacji, o czym otwarcie mówili ostatnio katolicki biskup odesko-symferopolski Bronisław Bernacki i jego biskup pomocniczy Jacek Pyl OMI. Ten drugi rezyduje na stałe na Krymie i odpowiada za życie Kościoła na tym terenie – podaje Katolicka Agencja Informacyjna.

– Potrzebujemy pomocy i wsparcia duchowego, prosimy o modlitwy za nas w czasie Wielkiego Postu, gdyż potrzebujemy cudu, a dokładnie cudu pokoju – powiedział ks. bp Pyl w wywiadzie dla włoskiej agencji kościelnej SIR. Pytany o oczekiwania związane z niedawnym spotkaniem głowy Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego (UKGK) ks. abp. Swiatosława Szewczuka z Papieżem Franciszkiem w Watykanie, odparł, że chodzi przede wszystkim o pomoc duchową.

– Wczoraj podczas modlitwy do Niepokalanego Serca Matki Bożej potwierdziliśmy swoją wierność Ojcu Świętemu. Jesteśmy z nim – zapewnił ks. bp Pyl. Zaznaczył, że dla wiernych „modlitwa Papieża jest bardzo ważna”, i przypomniał, że kilkakrotnie podczas niedzielnej modlitwy „Anioł Pański” Franciszek wzywał do pokoju i dialogu na Ukrainie.

Swego zaniepokojenia nasilaniem się napięcia w innych regionach kraju nie ukrywał też rządca diecezji ks. bp Bronisław Bernacki. – Sytuacja jest wyjątkowo niebezpieczna i wszyscy mamy nadzieję, że siły polityczne na Zachodzie będą w stanie powstrzymać Putina – oświadczył biskup odesko-symferopolski.

Jak informuje KAI, działania Rosji na Ukrainie skrytykowali również tamtejsi jezuici. Przełożony ich wspólnoty o. Dawid Nazar w rozmowie z ukraińskim pismem „Narody” powiedział, że nastąpiła „całkowicie bezprawna okupacja” półwyspu. Ze strony Putina był to „nie akt agresji, ale przejaw strachu” – podkreślił zakonnik.

MPA