Lewandowski o ćwierćfinał
Środa, 19 marca 2014 (17:27)Oczy całej piłkarskiej Polski będą dzisiaj zwrócone w kierunku Dortmundu. Tam w walce o ćwierćfinał Ligi Mistrzów Borussia z Robertem Lewandowskim w składzie zmierzy się z Zenitem Sankt Petersburg. Zadanie niemieckiej drużyny jest prostsze o dwie bramki, bo właśnie tyle wynosi ich zaliczka z pierwszego spotkania. Spotkanie rozpocznie się o godzinie 20.45.
W rozgrywanym 25 lutego w Petersburgu meczu popis swoich umiejętności dał Robert Lewandowski. Reprezentant Polski strzelił Rosjanom dwie bramki. Jeszcze dwie dołożyli jego koledzy Henrich Mychitarian i Marco Reus. Zenit zdołał odpowiedzieć tylko trafieniami Olega Szatowa i Hulka. Mecz zakończył się zwycięstwem Borussii 4:2.
Od ostatniego spotkania Zenitu z Borussią w drużynie z Rosji dużo się zmieniło. Pracę stracił trener Luciano Spalletti. Już wiadomo, że jego następcą będzie André Villas-Boas. Portugalczyk ma jednak objąć zespół dopiero w czwartek. W meczu z Borussią Zenit poprowadzi więc Siergiej Siemak.
Zenit przechodzi obecnie etap przeobrażeń związanych ze zmianą trenera. Widać, że drużyna jest w kryzysie. W ostatniej kolejce ligowej przegrała prestiżowe spotkanie z CSKA Moskwa 0:1. To na pewno odbiło się negatywnie na atmosferze w szatni.
Borussia również przegrała ostatni mecz ligowy. Dortmundczycy niespodziewanie ulegli Borussii Mönchengladbach 1:2. Pozytywem tamtego meczu był powrót po kontuzji Lewandowskiego. Najlepszy strzelec Borussi zagrał poprawnie i tym samym dał jasny sygnał Zenitowi, że po jego urazie nie ma już śladu.
Faworytem tego spotkania z pewnością są podopieczni Jürgena Kloppa. Już w poprzedniej edycji Ligi Mistrzów Dortmundczycy udowodnili, że pomimo gorszych wyników w Bundeslidze potrafią osiągać dobre rezultaty w Europie. Za nimi stoją również statystyki. W zeszłym sezonie Niemcy wygrywali wszystkie mecze w Lidze Mistrzów u siebie, a w tym punkty zdołał wywieźć tylko Arsenal Londyn (0:1).
W drużynie wicemistrza Niemiec najprawdopodobniej obok Lewandowskiego zobaczymy jeszcze Łukasza Piszczka. Zdaje się, że reprezentant Polski na stałe zadomowił się w podstawowej 11. drużyny Kloppa po przerwie spowodowanej kontuzją. Niestety, uraz ciągle leczy kapitan reprezentacji Polski Jakub Błaszczykowski. „Kuba” będzie pauzował do końca sezonu.
Rafał Stefaniuk