• Niedziela, 22 marca 2026

    imieniny: Katarzyny, Bogusława

Chelsea gra z Galatasaray. Powrót Drogby

Wtorek, 18 marca 2014 (14:54)

Ciekawie zapowiada się dzisiejsze spotkanie o awans do 1/4 finału Ligi Mistrzów między Chelsea Londyn a Galatasaray Stambuł. Po remisie 1:1 awans wciąż pozostaje sprawą otwartą. Smaczku rywalizacji dodaje to, że w drużynie ze Stambułu zagra Didier Drogba, były superstrzelec „The Blues”. Mecz rozpocznie się o godzinie 20.45.

Rzadko się zdarza, żeby remis w piłce nożnej był sprawiedliwy, a tak było w pierwszym meczu. Anglicy w 9. minucie wyszli na prowadzenie za sprawą Fernando Torresa. Do końca pierwszej połowy mimo przewagi w posiadaniu piłki przez Galatasaray to londyńczycy kontrolowali grę. Także wypracowywane przez nich akcje stwarzały realne zagrożenie pod bramką Fernando Musleray.

W drugiej połowie Turcy wyrównali. Bramkę strzelił obrońca Aurélien Chedjou. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego niepilnowany Kameruńczyk z bliska wpakował piłkę do siatki. Była 64. minuta. Oba zespoły do końca meczu próbowały przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Ich starania nie przyniosły pozytywnego efektu. Mecz zakończył się wynikiem 1:1.

Faworytem dzisiejszego spotkania jest Chelsea. Podopieczni Jose Mourinho pewnie przewodzą tabeli Premier League, a dodatkowo na ich korzyść przemawia przewaga własnego boiska. Z kolei Turcy znaleźli się w sytuacji, w której nic nie stracą, a jedynie mogą zyskać. Ich postawa w Lidze Mistrzów jest pozytywnie komentowana. Nikt też nie dawał im większych szans przed pierwszym meczem z Chelsea. To też do konfrontacji z londyńczykami podejdą bez zbędnej presji.

Dzisiejszy mecz będzie miał sentymentalne znaczenie dla Didiera Drogby. Napastnik z Wybrzeża Kości Słoniowej przez 8 lat występował w zespole z Stamford Bridge, zdobywając wówczas trzykrotnie mistrzostwo Anglii. Obecnie w zespole Mourinho bramkarzy rywali straszy Kameruńczyk Samuel Etoo. Rywalizacja między tymi dwoma napastnikami z Afryki dodaje smaku dzisiejszemu spotkaniu. Od lat Etoo i Drogba prowadzą korespondencyjną rywalizację o miano najlepszego napastnika Czarnego Lądu.

Rafał Stefaniuk