Na mogile stanie krzyż
Wtorek, 18 marca 2014 (02:00)Staraniem duszpasterzy w czerwcu br. na zapomnianej mogile na tzw. starym cmentarzu w Nowym Mieście na Ukrainie stanie duży krzyż. Będzie upamiętniał pochowanych tam polskich więźniów niemieckiego więzienia w Przedzielnicy.
– To bardzo ważna informacja. Zostaną upamiętnieni więźniowie, ale również ks. Jan Szetela, dzięki któremu ofiary nie zostały bezimienne, gdyż to on jako nowomiejski proboszcz zdobył dane personalne ofiar – podkreśla w rozmowie z portalem NaszDziennik.pl ks. Jacek Waligóra, kustosz sanktuarium maryjnego w Niżankowicach na Ukrainie.
W zbiorowej mogile w czasie II wojny światowej zostało pochowanych 265 zmarłych najczęściej z wyczerpania lub zabitych polskich więźniów z niemieckiego zakładu karnego w Przedzielnicy. Ofiary te pozostałyby zapewne bezimienne, gdyby nie miejscowi duszpasterze, którzy na podstawie parafialnej księgi zmarłych sporządzili listę pochowanych na cmentarzu. Opublikowaliśmy ją 15 marca br. w „Naszym Dzienniku” i obecnie jest dostępna na naszej stronie internetowej.
Nie udałoby się to wszystko, gdyby nie wspomniany już ks. Jan Szetela, który – zapewne z pomocą parafian – zdobywał i skrupulatnie zapisywał dane personalne grzebanych na cmentarzu w Nowym Mieście więźniów.
– Ksiądz Szetela to cichy bohater, któremu śmierć nieraz zaglądała w oczy, ale który nigdy się nie poddał – podkreśla ks. Waligóra. Zwraca uwagę, że kapłan ten także po wojnie działał w utworzonej przy polskiej granicy przez Sowietów specjalnej „strefie przygranicznej”.
– Tutaj bez przepustki się nie wjeżdżało. Ksiądz Jan Szetela, pozostając w tej strefie, narażał się na ciągłą obserwację i nieustanne szykany. W domu, w którym mieszkał, bo plebanię zabrali mu Sowieci, stał wiklinowy fotel, w którym ks. Szetela spędzał noce w ubraniu – gotowy do drogi – mówi kustosz sanktuarium w Niżankowicach. – Wszystko dlatego, że kiedyś, w zimową mroźną noc, został zabrany przez NKWD na przesłuchania do Drohobycza prosto z łóżka. Od tamtej pory wszystkie noce spędzał w ubraniu – dodaje ks. Waligóra. Podkreśla, że ten polski ksiądz do samego końca przeszkadzał władzy sowieckiej.
W tym roku, 3 czerwca, minie 20 lat od śmierci ks. Szeteli. Jak informuje ks. Waligóra, 7 czerwca br. w Nowym Mieście w kościele św. Marcina zostanie odprawiona rocznicowa Msza Święta z okazji tej rocznicy. Wydarzenie to będzie połączone z poświęceniem krzyża upamiętniającego mogiłę więźniów z niemieckiego zakładu karnego w Przedzielnicy. Miejmy nadzieję, że to kościelne upamiętnienie nie będzie jedyne. Jak zadeklarował Maciej Dancewicz, naczelnik Wydziału Zagranicznego Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, budowa godnego upamiętnienia na mogile w Nowym Mieście wraz z tablicami z nazwiskami zmarłych zostanie uwzględniona w budżecie Rady w 2015 roku. Już w tym roku być może powstanie projekt i pozyskane zostaną odpowiednie pozwolenia.
Sławomir Jagodziński