• Sobota, 18 kwietnia 2026

    imieniny: Apoloniusza, Bogusławy

Wartość polskości jest uniwersalna

Poniedziałek, 17 marca 2014 (21:42)

W Głównej Komisji Wyborczej Litwy złożono dzisiaj arkusze z podpisami poparcia dla lidera Akcji Wyborczej Polaków na Litwie Waldemara Tomaszewskiego, ubiegającego się o stanowisko prezydenta Republiki Litewskiej. Swoimi podpisami poparło go aż 51 tys. wyborców.

 

Tymczasem również dziś  litewski Departament Bezpieczeństwa Państwa ogłosił, że w południowo-wschodniej Litwie powstał skrajnie nacjonalistyczny polski ruch. Zdaniem Polaków z Litwy, powodem podania takiej informacji przez Departament może być chęć podsycania antypolskich nastrojów przed zbliżającymi się na Litwie wyborami, zaplanowanymi na 11 maja br.  

Jak podaje PAP, litewski Departament w  specjalnym raporcie podanym dziś do wiadomości napisał, że do powstania polskiego  ruchu nacjonalistycznego  „zasadniczym impulsem była aktywizacja organizacji prawicowych w Polsce i ich kontaktów z Wileńszczyzną”. Nazwa ruchu nigdzie nie została podana i nie sposób go zidentyfikować, jednak w raporcie widnieje jego charakterystyka: „Działalność niektórych liderów polskiej społeczności na Litwie i ich żądania są zgodne z polityką zagraniczną Rosji” – napisano w raporcie.

Wielu Polaków, mieszkańców Wileńszczyzny, ocenia, że informacja o powstaniu rzekomego nacjonalistycznego ruchu polskiego ma zagłuszać sympatie ludzi kierowane pod adresem polskich polityków, którzy na Litwie są coraz bardziej popularni.  Zdaniem zwykłych mieszkańców, wielokrotnie powtarzana dziś w litewskich mediach informacja o nacjonalistycznym polskim ruchu  to strategia obliczona na przyćmienie sukcesu członków Akcji Wyborczej Polaków na Litwie (AWPL).

Tymczasem politycy polscy, będący jednocześnie obywatelami Republiki Litewskiej, spokojnie i przyjaźnie przygotowują się do wyborów prezydenckich na Litwie, zaplanowanych na 11 maja.

Jak podaje na swojej stronie AWPL, kandydaci ubiegający się o stanowisko prezydenta RL arkusze do zbierania podpisów otrzymali 22 lutego, a złożyć je mają w nieprzekraczalnym terminie – do 27 marca. Dziś listy z podpisami wręczyły pierwsze dwie osoby, w tym przewodniczący AWPL Waldemar Tomaszewski.

– To sukces, że tych podpisów jest bardzo dużo, bo trzeba pamiętać, że procedura zbierania podpisów dla kandydatów na Litwie jest bardzo skomplikowana. To nie jest tak jak w Polsce, że każda osoba stawia tylko podpis. Na Litwie wymagania są bardzo skomplikowane. Tutaj każdy człowiek musi własnoręcznie wpisać swoje dane,w tym dane paszportowe. Dlatego bardzo ciężko jest te podpisy zbierać. Jeżeli Polska ma 13 razy więcej mieszkańców od Litwy, która ma niespełna 3 mln, to na polskie warunki podpisów byłoby nie 50 tysięcy, ale 650 tysięcy – wyjaśnia Waldemar Tomaszewski. – Pragnę podziękować wszystkim osobom, które złożyły swoje podpisy, jak również tym, którzy zbierali te podpisy, bo to była niełatwa praca dotarcia do każdego potencjalnego chętnego do złożenia podpisu. To były dwa tygodnie ciężkiej, żmudnej pracy. Ale pokazaliśmy swoją konkretną siłę organizacyjną, jedność i solidarność. Cieszymy się, że dzisiaj akurat tylko dwóch kandydatów jako pierwszych złożyło podpisy, w tym kandydat z AWPL. Liczba 51 tysięcy podpisów jest bardzo imponująca. Tym bardziej że niektórzy kandydaci mają problemy z zebraniem minimalnej liczby 20 tysięcy podpisów – dodaje.

Okazuje się, że postulaty AWPL  spotykają się z bardzo dobrym odbiorem – nie tylko wśród Polaków żyjących na Litwie, ale również wśród ludzi innych narodowości.

– Miałem przyjemność spotkać się z wyborcami w styczniu i lutym. Mieliśmy około 50 spotkań. Było 25-lecie Związku Polaków i to też było dobrą okazją do spotkania z wyborcami. Nie opuściłem żadnego spotkania. Spotkałem się prawie z 7 tysiącami osób. To było od kilkudziesięciu do kilkuset osób na jednym spotkaniu. Po tych spotkaniach przyjeżdżałem do domu podbudowany, bo ludzie oceniają bardzo pozytywnie naszą pracę. Przede wszystkim cenią uczciwą działalność – mówi Tomaszewski.

 

Agnieszka Paprocka-Waszkiewicz