Przez Maryję do pokoju
Poniedziałek, 17 marca 2014 (19:30)Nie zamierzamy zostawiać mieszkańców Krymu samych. Przez modlitwę i akt zawierzenia Niepokalanemu Sercu Maryi chcemy im pomóc – zapewniają duszpasterze posługujący na półwyspie. – Nasi biskupi podkreślają, że od strony ludzkiej nie ma już ratunku, zatem potrzebujemy interwencji z Nieba – podkreślił ks. Piotr Rosochacki z Symferopola.
Matka Boża podczas objawień fatimskich prosiła o poświęcanie Jej Niepokalanemu Sercu Kościoła i świata, a przede wszystkim Rosji. W niedzielę ks. bp Jacek Pyl, biskup pomocniczy rzymskokatolickiej diecezji odesko-symferopolskiej, odczytał uroczyście Akt poświęcenia krymskiego dekanatu Niepokalanemu Sercu Maryi.
Odbyło się to w konkatedrze symferopolskiej po zakończeniu niedzielnej Liturgii, przed wystawionym Najświętszym Sakramentem. Akt ten został również odczytany podczas Mszy Świętych we wszystkich rzymskokatolickich parafiach Krymu.
– Biskupi zdecydowali się zawierzyć Krym Maryi ze względu na trudną sytuację, w jakiej się on obecnie znajduje. Idea poświęcenia się Niepokalanemu Sercu Maryi zawsze jest drogą ratunku przed złem i niebezpieczeństwem – powiedział w rozmowie z NaszymDzinnikiem.pl ks. Krzysztof Czapla SAC, dyrektor Sekretariatu Fatimskiego na Krzeptówkach w Zakopanem. – Czasem ludzkie środki, nawet militarne, są niczym wobec potęgi zła. Człowiek może wobec tego wpaść w zwątpienie i przygnębienie z powodu braku nadziei na poprawę. A przecież jest ratunek. Co prawda po ludzku wydaje się on niewspółmierny z zagrożeniem, jeśli jednak będziemy wiernie wypełniać Boże wskazówki, na pewno zadziała. Nie ma innej rady na zagrożenia, którym człowiek nie jest w stanie sprostać, jak słuchanie Pana Boga. W tym wypadku prosi On, by czcić Niepokalane Serce Matki Swojego Syna – dodaje.
W treści objawienia fatimskiego czytamy o dwóch konkretnych państwach – Portugalii i Rosji. Portugalia przez oddanie się w opiekę Sercu Maryi otrzymała wiele łask, które są znakiem zachęty dla innych narodów do szukania schronienia u Matki Bożej. Natomiast Rosja jest krajem, z którego wypływa wielkie zło – wojny, prześladowania, dręczenie sprawiedliwych, przez nią całe narody zniknęły z powierzchni ziemi. Aby przerwać lawinę nieszczęść wypływającą z tego kraju, należy szukać ratunku właśnie u Najświętszego Serca Maryi.
„Nie ma takiej sprawy osobistej ani międzynarodowej, której nie dałoby się rozwiązać przez Różaniec” – powiedziała Maryja w Fatimie. – Patrząc na ludzi modlących się na Majdanie, którzy całymi tygodniami trzymali w rękach różańce, widziałem postawę ufnej wiary. I to jest słuszna droga. Ratujmy Krym nie agresją czy nienawiścią, ale modlitwą. Jaki będzie tego skutek, tego nikt nie wie, gdyż nikt nie zna zarządzeń Bożej Opatrzności. W walce ze złem, jak powiedziała Matka Boża, nie pomoże wybór nowego parlamentu, powołanie armii ani inne zabiegi polityczne, ale właśnie oddanie się Niepokalanemu Sercu Maryi – dodał ks. Krzysztof Czapla.
Z kolei ks. Piotr Rosochacki posługujący w parafii w Symferopolu w rozmowie z NaszymDziennikiem.pl zwrócił uwagę na nieskuteczne próby polityków ustabilizowania sytuacji na Półwyspie Krymskim. – Przyglądamy się temu, jak kolejni politycy mówią o solidarności z ludnością Krymu. Natomiast my jako Kościół katolicki nie chcemy mieszać się w politykę, ale też nie zamierzamy zostawiać mieszkańców Krymu samych sobie – powiedział. Podkreślił, że rozumiejąc niepokój ludzi, duszpasterze chcą im pomóc przez modlitwę i akt zawierzenia Niepokalanemu Sercu Maryi. – Nasi biskupi podkreślają, że od strony ludzkiej nie ma już ratunku, zatem potrzebujemy interwencji z Nieba. Boimy się, że może dojść do rozlewu krwi i bratobójczej walki. Ludzie potrzebują stabilności, ponieważ są już zmęczeni konfliktem nerwów. Będziemy się wytrwale modlić o pokojowe rozwiązanie sytuacji na Krymie i Ukrainie – powiedział ks. Rosochacki.
Magdalena Pachorek