• Sobota, 18 kwietnia 2026

    imieniny: Apoloniusza, Bogusławy

Zasłużeni, ale dla kogo?

Poniedziałek, 17 marca 2014 (19:23)

Brak podmiotowych obostrzeń w sprawie przynależności do Korpusu Weteranów Walk o Niepodległość Rzeczypospolitej Polskiej może sprawić, że wejdą do niego osoby z formacji podporządkowanych reżimowi sowieckiemu. Co za tym idzie – będą mogły one korzystać z szeregu ulg i profitów przeznaczonych dla tej grupy.

Prawo i Sprawiedliwość od dawna chce wyjaśnić i uregulować tę kwestię. Obecnie polskie prawo stwierdza, że dopóki nie ma wyroku sądu w sprawie zdegradowania kogoś, pozbawienia stopnia wojskowego czy odznaczeń wojskowych, to wszystkie przynależne atrybuty mu przysługują. W tym obecność w Korpusie Weteranów i związane z tym konsekwencje, np. możliwość pochówku z asystą wojskową. Osobiście uważam to za nieporozumienie.

Jedna rzecz to pozbawienie kogoś stopnia wojskowego czy odznaczenia, a inna kwestia to ocena tego, że ktoś służył Związkowi Radzieckiemu. Osoby, które były „na usługach” ZSRS, nie mogą korzystać z nadzwyczajnych atrybutów, gdyż one przysługują rzeczywiście zasłużonym dla państwa polskiego, dla utrwalania niepodległości Polski. To jest ogromne nieporozumienie, które koniecznie musi zostać zredefiniowane. Jeśli tak się nie stanie, to w dalszym ciągu będziemy honorować zbrodniarzy komunistycznych. Mówię tutaj o generałach i prokuratorach wojskowych uczestniczących w procesach, w których wydawano wyroki śmierci i prześladowano ludzi, którzy walczyli o wolność naszej Ojczyzny.

Odbieranie tytułów wojskowych i wysokich świadczeń emerytalnych trwa. Niestety prace nie idą w takim tempie, jak wymaga tego powaga sytuacji. Walczymy z nadprogramowym honorowaniem tych ludzi, którzy pracowali np. dla reżimu sowieckiego. Zwykły obywatel Polski nie może z nich korzystać, zatem nie chcemy pozbawić ich czegoś, co jest dostępne dla wszystkich. My jedynie dążymy do tego, by odebrać im coś, co jest przynależne osobom faktycznie zasłużonym dla Ojczyzny. Oni są niebywale zasłużeni, ale nie dla Polski.

Na pewno nie zostawimy tej sprawy. Chcemy ją doprowadzić do końca jeszcze podczas tej kadencji. Szczególnie że obecnie jest o tyle doskonała sytuacja, że przewodniczącym komisji obrony jest osoba, która bardzo często jest podkreślana jako działacz opozycji. Zatem tym bardziej ktoś, kto ma doświadczenie walki niepodległościowej o wolną Polskę, powinien być wyczulony na honorowanie tych, z którymi kiedyś walczył. 

 


 

Autor jest posłem Prawa i Sprawiedliwości.

Bartosz Kownacki