Hit na remis
Poniedziałek, 17 marca 2014 (15:23)W najciekawszym meczy 26. kolejki Ekstraklasy Legia Warszawa zremisowała z Wisłą Kraków 2:2. Niestety mecz odbył się przy pustych trybunach.
Decyzją Komisji Ligi spotkanie między Legią a Wisłą musiało odbyć się bez udziału publiczności. Była to kara za starcia kibiców podczas spotkania zespołu z Warszawy z Jagiellonią Białystok.
Mecz dla gospodarzy rozpoczął się bardzo dobrze. Już w 2. minucie Michał Żyro podał do wbiegającego w pole karne Mirosława Radovicia, który strzałem po ziemi zaskoczył Michała Miśkiewicza. Serb strzelił tym samym swoją 10. bramkę w tym sezonie.
Kolejne minuty to całkowita dominacja Legii. Warszawiacy prowadzili grę i dyktowali tempo spotkania. Okazję do zdobycia swojej drugiej bramki w tym meczu miał w 26. minucie Radović. Serbowi świetne z głębi pola podawał Henrik Ojamaa. Ulubieniec warszawskich kibiców zdołał przyjąć piłkę na klatkę piersiową, ale w sytuacji sam na sam lepszy okazał się bramkarz Wisły.
Sytuacja gości mocno skomplikowała się w 27. minucie. Wtedy to sędzia Szymon Marciniak pokazał czerwoną kartkę Arkadiuszowi Głowackiemu za wślizg od tyłu w nogi Żyry. Kapitan Wisły nie protestował. Wisła grała w dziesiątkę.
Bohaterem 36. minuty został Ondrej Duda. Słowak po podaniu Łukasza Brozia strzelił swoją debiutancką bramkę na boiskach Ekstraklasy. Legia powiększyła swoją przewagę do dwóch bramek.
Strzelenie drugiej bramki przez Legię było przełomowe dla losów całego spotkania. W tym momencie Legioniści uznali mecz za wygrany i całkowicie zlekceważyli drużynę gości. Podopieczni Henninga Berga co prawda dalej byli częściej w posiadaniu piłki, lecz konstruowane przez nich akcje nie miały polotu. W końcówce pierwszej połowy krakusów mógł trzecią bramką dobić Ojamaa. Estończyk stanął oko w oko z Miśkiewiczem, ale nawet nie trafił w światło bramki. Wynik do przerwy nie uległ zmianie. Legia – Wisła 2:0.
W przerwie Franciszek Smuda zdjął z boiska słabo spisującego się Łukasza Gargułę. Do gry został oddelegowany Wilde Guerrier. Haitańczyk wniósł wiele ożywienia w poczynania swojego zespołu. Druga połowa była już całkiem inna w wykonaniu Wisły. Niemający nic do stracenia krakowianie zaczęli odważniej atakować. Grą wyróżniali się Semir Stilić i wspomniany Guerrier. Legia z kolei dalej grała tak, jakby strzelenie kolejnych bramek w ogóle jej nie interesowało.
Ambitna gra Wisły przyniosła bramkę kontaktową. Stilić zakręcił przy linii końcowej Tomaszem Jodłowcem i wycofał piłkę na środek pola karnego. Tam stał niepilnowany Guerrier. Haitańczyk oddał techniczny strzał w środek bramki. Ku zdziwieniu piłkarzy Legii piłka po rękawicy Dusana Kuciaka wpadła do siatki. Słowak nie ponosi odpowiedzialności za straconego gola.
Legię Henninga Berga cechował brak skłonności do wyciągania wniosków. Po stracie bramki gra Legionistów nie uległa zmianie. Dalej wymieniali dużo podań, głównie do tyłu, rzadziej do boku, rezygnując z tych sprawiających zagrożenie rywalom, do przodu. Ta pasywna gra mogła zemścić się w 70. minucie, kiedy Paweł Brożek nie wykorzystał świetnego podania Guerriera. Najlepszy napastnik Wisły oddał strzał z 7 metrów, lecz piłka minęła bramkę.
Co się odwlecze, to nie uciecze. W 82. minucie sędzia Marciniak podyktował rzut wolny dla Wisły. Piłkę około 30. metrów od bramki ustawił Stilić. Jego strzał lewą nogą w okienko bramki był na tyle precyzyjny, że pozbawił Kuciaka jakichkolwiek szans na skuteczną interwencję. Piłka przed zatrzepotaniem w siatce odbiła się jeszcze od poprzeczki.
Piłkę meczową miała jednak Legia. W 88. minucie Tomasz Brzyski dośrodkował z rzutu rożnego wprost na głowę Ivicy Vrdoljaka. Strzał głową Chorwata świetnie odbił Miśkiewicz. Odbita piłka spadła wprost pod nogi Wladimera Dwaliszwiliego. Reprezentant Gruzji miał przed sobą całą bramkę i leżącego Miśkiewicza. Jego strzał zatrzymał się w rękawicach bramkarza Wisły. Tą interwencją bramkarz Wisły zasłużył na miano bohatera meczu.
Wynik 2:2 nie uległ już zmianie. Krakowianie na drugą połowę wyszli bez kompleksów i sprowadzili na ziemię pewnych zwycięstwa Legionistów. W drużynie Legii w całym meczu wyróżniał się jedynie Radović. Przewaga pierwszej Legii nad drugą Wisłą wynosi 6 punktów.
Rafał Stefaniuk