Arsenal zwycięża w derbach Londynu
Poniedziałek, 17 marca 2014 (12:48)W meczu derbowym Tottenham – Arsenal lepsi okazali się goście. Zwycięstwo ekipie Arsena Wengera zapewnił już w 2. minucie meczu Tomas Rosicky. Bramkarz reprezentacji Polski Wojciech Szczęsny rozegrał całe spotkanie.
W tym sezonie obie drużyny spotykały się już dwukrotnie. Za każdym razem Arsenal okazywał się lepszy. Jest to o tyle bolesne dla zespołu Tottenhamu, że mecze między tymi drużynami uważane są przez kibiców za najważniejsze w sezonie.
Zespół „Kogutów” w ostatnim czasie przeżywa trudne chwile. Tydzień temu uległ Chelsea 4:0, z kolei w czwartek w Lidze Europy dał sobie wbić 3 gole i ostatecznie przegrał z Benfiką 1:3. Z kolei „Kanonierzy” mimo ostatniej niespodziewanej porażki ze Stoke 0:1 wciąż pozostają w walce o końcowy triumf w Premier League.
Dwie minuty po pierwszym gwizdku sędziego miała miejsce kluczowa dla całego spotkania akcja. „Kanonierzy” wychodzili z kontrą z własnej połowy. Alex Oxlade-Chamberlain zagrał piłkę na prawe skrzydło do Rosickyego. Reprezentant Czech pobiegł z nią kilkadziesiąt metrów, potem odegrał ją do wchodzącego w pole karne Oxlade-Chamberlaina. Ta odbiła się od nóg reprezentanta Anglii i wróciła z powrotem do Rosickiego. Pomocnik Kanonierów, nie zastanawiając się ani chwili, uderzył piłkę z całej siły w stronę dalszego słupka. Bramkarz Hugo Lloris był bez szans. Totenham – Arsenal 0:1.
Następną groźną akcję Kanonierzy przeprowadzili w 15. minucie. Oxlade-Chamberlain znalazł się w sytuacji sam na sam z Llorisem. Zawodnik Kanonierów przerzucił piłkę nad wychodzącym bramkarzem „Kogutów”, ale jego strzał był na tyle niedokładny, że minął bramkę w bezpiecznej odległości.
W 28. minucie swoją szansę miał Tottenham. Emmanuel Adebayor znalazł się w dogodnej sytuacji, lecz w oddaniu skutecznego strzału przeszkodził mu Per Mertesacker. Chwilę później z rzutu wolnego pokonać Wojciecha Szczęsnego chciał Christian Eriksen. Jego strzał był jednak niecelny.
O początku drugiej połowy jak najszybciej chciałby zapomnieć Szczęsny. Nasz reprezentant 3 minuty po zamianie stron dwukrotnie wypuszczał piłkę z rąk wprost pod nogi piłkarzy Tottenhamu. Przed wpuszczeniem gola Szczęsnego uratowali koledzy. Kolejne interwencje bramkarza Arsenalu były już bez zarzutu.
Następne ataki „Kogutów” rozbijali defensorzy „Kanonierów”: Per Mertesacker i Laurent Koscielny. Szybszy od zawodników Tottenhamu był również Szczęsny. Jego gra stawała się coraz bardziej pewna.
W końcówce widoczna była nerwowość w grze obu zespołów. Ostatecznie wynik nie uległ już zmianie. Gospodarze zanotowali trzecią prestiżową porażkę w ciągu tygodnia. Ich szanse na grę w Lidze Mistrzów w przyszłym sezonie są niewielkie. Arsenal cieszy się z kompletu punktów. Dzięki temu zwycięstwu podopieczni Arsena Wengera mają już tylko 4 punkty straty do lidera Chelsea oraz jeden zaległy mecz do rozegrania.
Rafał Stefaniuk