• Sobota, 18 kwietnia 2026

    imieniny: Apoloniusza, Bogusławy

Tymoteusz Duchowski odszedł na wieczną wartę

Niedziela, 16 marca 2014 (15:23)

Podharcmistrz Tymoteusz Duchowski „Motek”, starszy strzelec Armii Krajowej, uczestnik Powstania Warszawskiego, zmarł w Warszawie. Miał 86 lat.

„Motek” zmarł w nocy z czwartku na piątek w warszawskim szpitalu przy ul. Banacha – podaje Instytut Pamięci Narodowej (IPN).

Służbę zaczął przed wojną jako „wilczek”, zaś w czasie wojny był w „Zawiszy”. Podczas Powstania Warszawskiego podharcmistrz Duchowski służył jako łącznik kanałowy na trasie Żoliborz – Śródmieście w „bojowych szkołach” w 227. plutonie „Żyrafa” na Żoliborzu. Mając 40 stopni gorączki, wyszedł z Powstania Warszawskiego  z cywilami.

„Na wiosnę 1945 roku, kiedy wrócił na Żoliborz, od razu zorganizował grupę, z którą jako pierwszy zgłosił się do właśnie nowo tworzonego ZHP. Tak zaczęła się droga polskiego harcerza. Organizacja i prowadzenie hufca, bo chociaż był przybocznym, nie zmieniał się, a hufcowi się zmieniali. Połowa dziewcząt na Żoliborzu wzdychała do tego chłopaka pełnego energii, bystrości i jakiejś wewnętrznej radości, której nie zgubił do ostatniego dnia, kiedy to ze szpitala organizował uroczystości rocznicy Akcji pod Arsenałem” – wspomina pani Ludmiła Niedbalska, reżyser, koleżanki „Motka” ze Stowarzyszenia Szarych Szeregów.

 

Jak zaznacza, Tymoteusz Duchowski przetrzymał wszystko: szykany, aresztowania, przesłuchania, wyrzucenie jako burżuja ze studiów na robotniczej Politechnice.

„A kiedy zlikwidowali ZHP, sprytnie zwiał ze swoimi chłopakami-kajakarzami do sekcji żeglarskiej CWKS. Tak się zaczęła druga pasja jego życia – żeglarstwo i bojery. Szefem tychże bojerów był w Legii ponad 20 lat. Po 1956 r. wrócił na Politechnikę, założył świetną rodzinę, pracował, ale też cały czas razem z kilkoma kolegami odtwarzał stany osobowe i zbierał relacje i dokumenty o Szarych Szeregach w Warszawie” – wskazała.

Kiedy powstało Stowarzyszenie Szarych Szeregów, którego był współzałożycielem, od razu został komendantem oddziału warszawskiego. Warszawa zawdzięcza „Motkowi” trzynaście tablic kanałowych przy wyjściach z kanałów, nazwę stacji metra Ratusz Arsenał i kotwicę Polski Walczącej na Pomniku Poległych Lotników.

„Odszedł na niebieską wartę z marszu z ostatnim zmartwieniem: kto napisze modlitwę na Mszę św. za Arsenał? Starszy strzelec Armii Krajowej druh Tymoteusz Duchowski »Motek« zostanie na kartach historii i w naszych wspomnieniach i w przesłaniu szaroszeregowym, którym »Motek« kończył każdy krąg harcerski: w służbie Bogu i Ojczyźnie czuwaj!” – puentuje swoje wspomnienie pani Ludmiła Niedbalska.

IK