Rodzice - najlepsi wychowawcy dzieci
Niedziela, 16 marca 2014 (14:18)Jeszcze nie rodzice i już rodzice dzieci, które dopiero idą do szkoły lub już do niej uczęszczają. Niektórzy już zdecydowani na edukację domową, inni jeszcze nie. Słabo orientujący się w kwestiach formalnych i wątpiący, czy dadzą radę uczyć samemu. To dla nich właśnie Fundacja Dobrej Edukacji Maximilianum przygotowała wczoraj warsztaty „Edukacja domowa bez kompleksów”.
Zajęcia odbyły się już po raz trzeci i wzięła w nich udział największa, jak dotąd, liczba uczestników. – Mieliśmy radość z edukacji domowej i widzieliśmy ogromną wartość w wychowaniu katolickim. Dlatego chcieliśmy dodać odwagi innym rodzicom, by poczuli, że oni sami są najlepszymi specjalistami od własnych dzieci – mówiła Agata Rybczyk, prezes Fundacji.
Podczas ćwiczeń zebrani mierzyli się z pytaniami: „Co daje mi macierzyństwo?”, „Co daje ojcostwo?”. – Mamy kompleksy. Pytamy: czy my jeszcze jesteśmy godnymi rodzicami? Lecz Bóg wyposażył ojca i matkę, najlepiej jak to tylko możliwe, do kształtowania rodzinnej miłości na wzór Jego miłości – przypominał dr Andrzej Mazan, dyrektor merytoryczny Fundacji. Tymczasem „nowa edukacja globalna” formuje inny cel.
– Głównym założeniem jest wychowanie człowieka oderwanego od tradycji rodzinnej, konsumenta, człowieka o zatartej tożsamości. W kulturze ginie słowo „rodzic”, a pozostaje „reproduktor” – uświadamiał dr Mazan.
Kolejni prelegenci pokazywali, że dzisiejsza szkoła „zabija” w dziecku zdolność do korzystania z rozumu, a także do logicznego i realistycznego myślenia. Zamiast uczenia prawdziwej mądrości budowany jest kult użytecznej ekonomicznie wiedzy. Podręczniki dla najmłodszych są antyrodzinne i pełne ubóstwiania przyrody i instytucji szkoły.
Ksiądz Łukasz Kadziński, opiekun duchowy Fundacji Dobrej Edukacji Maximilianum, obalił mit o potrzebie tzw. socjalizacji w grupie rówieśniczej. – Dziecku nie brakuje grupy rówieśniczej, ale relacji. I to relacji z życzliwymi i dobrymi ludźmi – mówił. Dzieląc się swoim duszpasterskim doświadczeniem, wskazywał, że dziś szkoła nie wpływa na budowanie relacji, ale najczęściej powoduje alienację osób.
Uczestnicy poznali również kwestie formalne dotyczące edukacji domowej: obowiązki i przysługujące im prawa. Na zakończenie fundacyjne mamy zaprezentowały przykładowe konspekty lekcji, które same przeprowadzają w domu, wraz z własnoręcznie wykonanymi grami i zabawami edukacyjnymi.
Obecnie Fundacja Maximilianum przygotowuje konferencję naukową „Szkoła w sidłach reformatorów”, która planowana jest na 17 maja br.
Będzie ona poświęcona psującym dzieci, antykatolickim systemom religijnym i filozoficznym, na których budowane są programy edukacyjne.
Marcin Perłowski