Antyrodzinne projekty przepadły. Walka trwa
Sobota, 15 marca 2014 (15:53)Raporty Zuber i Bauer nie zostały przegłosowane w Parlamencie Europejskim (o zagrożeniach pisałem na portalu NaszDziennik.pl tutaj).
Kampania informacyjna i protestująca jednocześnie przed zagrożeniem, jakie czyhało wraz z możliwością wprowadzenia w życie założeń libertyńskich i socjalistycznych koncepcji genderowych tym razem powstrzymano zdecydowanym oporem. Jest to zatem dobry wskaźnik, że wspólne, głośne, odważne działanie przeciwko współczesnym zagrożeniom rodziny i dzieci ma sens.
Organizacja CitizenGO, która informowała o niebezpieczeństwach w związku ze wspomnianymi raportami, a także intensywnie zabiegała o zaangażowanie obywateli, którym nieobcy jest los wartości chrześcijańskich, zmobilizowała w ciągu zaledwie kilku dni kilkadziesiąt tysięcy osób z całej Unii Europejskiej, z czego, co warto zaakcentować, największą grupę narodową stanowili Polacy.
We wtorek, 11 marca, Parlament Europejski odrzucił projekt niebezpiecznej rezolucji będący rocznym sprawozdaniem na temat równości pomiędzy kobietami i mężczyznami w Unii Europejskiej (autorstwa Inês Zuber). Zbrodniczy raport Zuber postulował „prawo do aborcji”, co pozwoliłoby osobom dążącym do zniesienia prawnej ochrony życia ludzkiego na prenatalnym etapie rozwoju stygmatyzować kraje, takie jak Polska, Irlandia czy Malta, które chronią życie najsłabszych.
Dostęp do aborcji traktowany był w tym dokumencie jako jedno z praw reprodukcyjnych, co jest sprzeczne z oficjalnym stanowiskiem Rzeczypospolitej Polskiej nieuznającym aborcji za jedno z praw reprodukcyjnych. Rezolucja ta promowała również wdrażanie polityki genderowej od wczesnego dzieciństwa w szkołach publicznych.
Sprawozdanie postulowało ponadto zrównanie homoseksualnych związków partnerskich z małżeństwem. Polacy powiedzieli głośne NIE tej dyktaturze.
Następnego dnia, w środę, 12 marca, Parlament Europejski nie przyjął prawnego projektu rezolucji w sprawie ułatwienia swobody przepływu pracowników (raport Edit Bauer), którą lobby LGBT chciało wykorzystać, by zmusić kraje chroniące naturalne małżeństwo do uznania związków partnerskich i małżeństw homoseksualnych. Polacy ponownie powiedzieli głośne NIE homodyktaturze.
Aktywistka organizacji CitizenGO Magdalena Korzekwa podziękowała Polakom za zaangażowanie w obie akcje. Podkreśliła, że nie można jednak na tym poprzestać, bo to nie koniec walki. Tym bardziej że potrzebna jest mobilizacja i sprawne działanie na rzecz ochrony godności człowieka w każdej fazie rozwoju, obrony rodziny i podstawowych wolności.
Delegacja polska w ONZ jest bierna
Aktywiści CitizenGO przypominają, że trwają właśnie ważne negocjacje w ONZ w Nowym Jorku dotyczące planu rozwojowego Organizacji po 2015 r.
Polscy delegaci również uczestniczą w tych ważnych negocjacjach w ramach prac Komisji ds. Statusu Kobiet. Istnieje szansa na wykreślenie aborcji z celów ONZ. Potrzeba do tego jednak stanowczego głosu Polski. Do tej pory polscy reprezentanci nie wykazywali niestety inicjatywy, aby cele ONZ były wolne od proaborcyjnych zapisów lub chociażby zgodne z polskim prawem i wolą zdecydowanej większości społeczeństwa.
Dlatego Korzekwa zachęca: „Poprośmy o działanie za życiem Stałego Przedstawiciela Polski przy ONZ w Nowym Jorku Ryszarda Sarkowicza oraz o odpowiednie dyspozycje ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego”.
W negocjacjach uczestniczy również przedstawiciel CitizenGO Gregory Mertz, który śledzi sytuację, i poinformował opinię publiczną, że stanowisko Polski może mieć w decydujące znaczenie.
Petycja dostępna jest w tym miejscu: http://www.citizengo.org/pl/5409-polsko-stoj-za-zyciem-negocjacje-onz
Dotychczas podpisało ją 15 tys. osób.
Dr Tomasz M. Korczyński