Zatrute orły przednie
Piątek, 14 marca 2014 (15:50)Parę zatrutych orłów przednich znaleziono w okolicy Osieka Jasielskiego w Beskidzie Niskim. Orły prawdopodobnie zatruły się po spożyciu lisiej padliny. Jednego z nich nie udało się uratować, drugi dzięki interwencji weterynarzy najprawdopodobniej przeżyje.
Dwa orły przednie z objawami silnego zatrucia zostały znalezione przez jednego z mieszkańców Osieka Jasielskiego, który poinformował o tym fakcie przyrodników.
Zenon Wojtas, specjalista ds. ochrony przyrody w Magurskim Parku Narodowym, który próbował ratować ptaki, podkreśla, że były w bardzo złym stanie. – Jeden ptak próbował jeszcze uciekać, ale nie miał sił wzbić się w powietrzu. Drugi leżał bezwładnie, nie był nawet w stanie utrzymać głowy, która leciała na ziemię. Straszny widok zwłaszcza dla przyrodnika – podkreśla Zenon Wojtas.
Ptaki zostały przewiezione do gabinetu weterynaryjnego w Nowym Żmigrodzie, ale samica zdechła. Samiec trafił do Ośrodka Rehabilitacji Zwierząt Chronionych w Przemyślu, gdzie został objęty leczeniem.
Policja próbuje ustalić przyczynę zatrucia orłów. Zostały one znalezione obok padłego lisa najprawdopodobniej otrutego przez któregoś z miejscowych gospodarzy. – Istnieje podejrzenie, że przyczyną otrucia lisa były pestycydy dodane do mięsa, które miało zwabić lisa. Lis padł na środku łąki, został zauważony przez osłabione po zimie orły, które skorzystały z okazji – dodaje Zenon Wojtas.
Ostatecznie przyczynę zatrucia orłów wskażą badania toksykologiczne. Jeden z orłów był zaobrączkowany i wszystko wskazuje, że pochodził z Bieszczad. Przewieziony do lecznicy w Przemyślu orzeł był nieprzytomny i nie reagował na bodźce, jednak jak informują weterynarze, jego stan się poprawia i wszystko wskazuje, że przeżyje. To nie pierwszy przypadek zatrucia orłów w Beskidzie Niskim. Przed kilku laty do podobnej sytuacji (także wczesną wiosną) doszło w Magurskim Parku Narodowym, gdzie znaleziono parę już martwych orłów.
Orzeł przedni to gatunek niezwykle rzadki, objęty ścisłą ochroną. W całej Polsce jest ok. 30 par, z czego tylko jedna na terenie Magurskiego Parku Narodowego. W tej sytuacji strata jednej pary jest zagrożeniem dla całej populacji tego gatunku.
Mariusz Kamieniecki