• Wtorek, 10 marca 2026

    imieniny: Cypriana, Marcelego

Kim jest Paul Ryan?

Sobota, 11 sierpnia 2012 (22:42)

Mitt Romney oficjalnie ogłosił podczas spotkania w Norfolk w Wirginii, kto zostanie wiceprezydentem, jeśli on wygra wybory prezydenckie - zostanie nim Paul Ryan. Wybór ten natychmiast został szeroko skomentowany, rodzi też wiele pytań o to, jakie poglądy ma potencjalny zastępca. 

42-letni Ryan, republikański przewodniczący Komisji Budżetowej w Izbie Reprezentantów, będący w Izbie nieprzerwanie od 1999 r., należy do budżetowych "jastrzębi" - w swych wystąpieniach podkreśla przede wszystkim konieczność redukcji deficytu i zadłużenia USA.

Ryan nawiązał do tego wątku w przemówieniu w Norfolk. Przypomniał, że deficyt budżetowy rośnie i zagraża dobrobytowi przyszłych pokoleń Ameryki.

- Jest naszym obowiązkiem ratować Amerykę dla naszych dzieci - powiedział. Ostro skrytykował przy tym politykę ekonomiczną prezydenta Baracka Obamy, któremu zarzucił znaczne powiększenie deficytu przez rozrzutne - jego zdaniem - wydatki rządowe. - Obama bardziej troszczy się o przyszłe wybory niż o przyszłe pokolenia - stwierdził.

Jako kongresman Ryan proponował w celu redukcji deficytu takie drastyczne rozwiązania, jak prywatyzacja federalnego funduszu ubezpieczeń zdrowotnych dla emerytów Medicare i radykalne cięcia wydatków rządowych na programy społeczne.

Głosząc taki program, Ryan stał się ulubieńcem Tea Party, szerokiego ruchu w Partii Republikańskiej, który domaga się ograniczenia interwencji państwa w gospodarkę.

Radykalne propozycje Ryana wystawiły go jednak na atak ze strony Demokratów. Przed wyborami do Kongresu w 2010 r. sponsorowali oni spot telewizyjny pokazujący człowieka podobnego do kongresmana, który zrzuca w przepaść wózek inwalidzki ze staruszką; była to aluzja do jego planu prywatyzacji funduszu Medicare.

Komentując wybór Ryana, demokratyczny kongresman Chris Van Hollen wyraził opinię: - Ten wybór potwierdza, że Romney trwa przy polityce ekonomicznej, która pomoże ludziom takim jak on sam, kosztem wszystkich innych.

Romney, multimilioner, proponuje zmiany podatkowe, na których zyskaliby najzamożniejsi Amerykanie.

Zdaniem niezależnych komentatorów Romney zdecydował się na wybór Ryana ze względu na jego młody wiek i charyzmę, a także popularność w konserwatywnych kręgach Partii Republikańskiej.

 

PŁ, PAP