• Niedziela, 22 marca 2026

    imieniny: Katarzyny, Bogusława

Rusza 26. kolejka Ekstraklasy

Czwartek, 13 marca 2014 (17:36)

Najbliższa kolejka ligowa wydaje się wyjątkowo interesująca. Absolutny hit Legia – Wisła zostanie rozegrany przy pustych trybunach. Z kolei Górnik Zabrze z nowym trenerem Robertem Warzychą podejmie aspirującą do europejskich pucharów Pogoń Szczecin.

Korona Kielce – Zawisza Bydgoszcz, piątek, 14 marca, godzina 18.00.

Meczem w Kielcach piłkarze zainaugurują 26. kolejkę piłkarskiej Ekstraklasy. Drużyna gospodarzy – Korona Kielce – podejmie Zawiszę Bydgoszcz. Mecz ten może być kluczowy dla układu tabeli po pierwszej części rozgrywek. Ostatnia w „grupie mistrzowskiej” Zawisza ma tylko 4 punkty przewagi nad pierwszą w „grupie spadkowej” Koroną. Faworytem tego spotkania wydaje się Korona, która ostatni mecz na swoim stadionie przegrała 30 października 2013 r. z Ruchem Chorzów (1:4). Przez ten czas kielczanie wygrywali 4 razy i tylko raz zremisowali. Ich najbliżsi rywale zdają się nie lubić meczów wyjazdowych. Zawisza wygrała tylko 2 z 12 meczów rozgrywanych na boiskach rywali.

Lech Poznań – Podbeskidzie Bielsko-Biała, piątek, 14 marca, godzina 20.30.

W drugim spotkaniu 26. kolejki Lech Poznań postara się odkupić winy za poniedziałkową wpadkę w meczu z Widzewem Łódź. Z punktu widzenia statystyki okazja wydaje się dobra, bo ich przeciwnikiem jest przedostatnie w tabeli Podbeskidzie Bielsko-Biała. Seria czterech meczów bez porażki Podbeskidzia nie powinna przestraszyć poznaniaków. Tym bardziej że ich rywale w tym sezonie na wyjazdach jeszcze nie wygrali. „Kolejorz” wydaje się absolutnym faworytem tego spotkania mimo braku pauzującego za kartki Łukasza Trałki.

Lechia Gdańsk – Widzew Łódź, sobota, 15 marca, godzina 15.30.

Przed rozpoczęciem piłkarskiej wiosny Lechia Gdańsk dokonała kilku interesujących transferów. Pojawili się zawodnicy Tereka Grozny – Maciej Makuszewski i Zaur  Sadajew. Z warszawskiej Legii przyszedł Aleksander Jagiełło, a z krakowskiej Wisły utalentowany Maciej Stolarski. Wyniki gdańszczan nie są zachwycające. W czterech meczach zdobyli jedynie cztery punkty. Tę sytuację broni jednak ich trudny terminarz. Ekipa Michała Probierza grała już z Pogonią Szczecin (2:3), Wisłą Kraków (0:1) i trudną do pokonania w Kielcach Koroną. Jedyne zwycięstwo odnotowali w spotkaniu z Zawiszą w Bydgoszczy. Widzew Łódź powoli może się żegnać z Ekstraklasą. Zespół Artura Skowronka co prawda w ostatnim meczu zremisował z Lechem 2:2, ale ten wynik należy traktować jako niespodziankę. Za Lechią przemawia własne boisko, z kolei Widzew nie ma żadnych atutów.

Górnik Zabrze – Pogoń Szczecin, sobota, 15 marca, godzina 18.30.

Górnik Zabrze czekają trudne chwile. Pod wodzą Ryszarda Wieczorka zespół ze Śląska spisywał się słabo. Od niedzieli Wieczorka już nie ma. Zastąpił go były trener amerykańskiego Columbus Crew Robert Warzycha. Jego doświadczenie ma być gwarantem nowej jakości Górnika. Debiut nowego szkoleniowca zabrzan nie będzie jednak łatwy. Ekipa ze Śląska zmierzy się z ambitną Pogonią. Szczecinianie odnotowują świetny sezon, zajmując obecnie szóste miejsce w tabeli. Dużym atutem „Portowców” jest również najskuteczniejszy strzelec ekstraklasy Marcin Robak.

Legia Warszawa – Wisła Kraków, niedziela, 16 marca, godzina 13.00.

Przyjście norweskiego szkoleniowca Henninga Berga do stołecznej Legii miało zmienić oblicze tej drużyny. Tymczasem Legia nie wygrała od dwóch spotkań. Mecz z krakowską Wisłą przyjdzie jej rozgrywać przy pustych trybunach. Jest to jedna z sankcji nałożonych na Legię za awantury kibiców podczas meczu z Jagiellonią Białystok. U „Legionistów” nieustannie widoczny jest brak klasowego środkowego napastnika. Ostatnio na tej pozycji Begr wystawił pomocnika Miroslava Radovića. Tymczasem kibice Legii czekają na eksplozję formy portugalskiej gwiazdy Orlando Sa. Mecz z Wisłą będzie dobrą okazją do przełamania? Przerwa zimowa wpłynęła negatywnie także na jakość gry Wisły. Drużyna Franciszka Smudy nie przypomina już tej znanej nam z jesieni. W dodatku skuteczność stracił najlepszy strzelec Wisły Paweł Brożek. Legia powinna minimalnie wygrać to spotkanie.

Zagłębie Lubin – Śląsk Wrocław, niedziela, 16 marca, godzina 15.30.

Ciekawie zapowiada się niedzielne spotkanie w Lubinie. Tamtejsze Zagłębie podejmie zespół Śląska Wrocław. Obie drużyny spisują się poniżej oczekiwań, zajmując odpowiednio 14. i 13. miejsce w tabeli. Warto jednak zauważyć dobrą grę „Miedźowych” na wiosnę. Zagłębie pokonało Górnik Zabrze (3:0) i Zawisze Bydgoszcz (3:1), wywożąc także 1 punkt z Kielc (1:1). Ulegli jedynie 0:1 Jagielloni Białystok w ostatnim meczu. Wydaje się, że Śląsk najgorsze ma już za sobą. Po dwóch porażkach na wiosnę wrocławianie pokonali Cracovie i wywalczyli remis z liderem tabeli - Legią. Gra wrocławian w tych dwóch meczach pozwala mieć nadzieję na lepszą przyszłość. Warta odnotowania jest również wysoka forma Flávio Paixão. Portugalczyk w czterech meczach tej wiosny strzelił cztery bramki. W sumie ma ich już na swoim koncie 13.

Ruch Chorzów – Piast Gliwice, niedziela, 16 marca, godzina 18.00.

Postawa chorzowskiego Ruchu jest dużym zaskoczeniem. „Niebiescy” początek sezonu mieli dość słaby. Zdobyli tylko sześć punktów w siedmiu meczach. Trenera Jacka Zielińskiego zastąpił Jan Kocian, co zaowocowało renesansem formy Ruchu. Skład chorzowian to połączenie młodości z doświadczeniem. Obroną kierują 30-letni Piotr Stawarczyk i 38-letni Marcin Malinowski, a o sile ofensywnej stanowią młodzi zawodnicy: Grzegorz Kuświk i Maciej Jankowski. Obecnie chorzowianie cieszą się serią sześciu zwycięstw z rzędu. Gliwiczanie grają słabo. W niczym nie przypominają zespołu z zeszłego sezonu. Ostatni mecz wyjazdowy wygrali 22 listopada. Wtedy pokonali Zagłębie 2:0.

Cracovia Kraków – Jagiellonia Białystok, poniedziałek, 17 marca, godzina 18.00.

Mecz w Krakowie zakończy 26. kolejkę Ekstraklasy. Cracovia po udanym początku sezonu z meczu na mecz gra coraz gorzej. W oczy rzuca się brak Dawida Nowaka. Najskuteczniejszy gracz „Pasów” obecnie leczy kontuzje. Odczuwalna jest również absencja Saïdiego Ntibazonkizy. Pomocnik z Burundi najprawdopodobniej będzie pod opieką lekarzy do końca rundy zasadniczej. Brak zawodników, którzy „robili różnicę” w wypadku Pasów jest widoczny.

Obecna forma Jagiellonii jest niewiadomą. Co prawda zespół Piotra Stokowca odniósł dwa zwycięstwa z rzędu, lecz jedno z nich było prezentem od Komisji Ligi. Po starciach kibiców „Jagi” i „Wojskowych” przyznano walkower na korzyść Jagiellonii. Atutem białostocczan jest na pewno Dani Quintana. Hiszpan już nieraz udowodnił, że stanowi główną siłę swojego zespołu.

Rafał Stefaniuk