• Środa, 18 marca 2026

    imieniny: Cyryla, Edwarda, Narcyza

Wielka radość

Czwartek, 13 marca 2014 (11:42)

Zazwyczaj informacje ze świata prześladowań chrześcijan, jakie do nas docierają, nie napawają ani radością, ani optymizmem. Tym bardziej, gdy chodzi o Syrię, gdzie mniejszość chrześcijańska cierpi podwójnie. Przez wojnę, jak i inni mieszkańcy kraju, oraz w wyniku ucisku religijnego, ponieważ są celem napaści islamskich fanatyków i terrorystów.

Dlatego tak ważna i radosna jest informacja na temat losu uprowadzonych sióstr zakonnych.

Jak poinformowało Stowarzyszenie Papieskie Pomoc Kościołowi w Potrzebie dwanaście zakonnic porwanych przez dżihadystów w Syrii w grudniu ub.r. zostało uwolnionych w niedzielę, 9 marca.

Patriarcha Grzegorz III Laham, greckokatolicki patriarcha Syrii przekazał tę radosną wiadomość przedstawicielom Pomocy Kościołowi w Potrzebie.

Patriarcha Damaszku powiedział członkom międzynarodowego Dzieła katolickiego, że siostry nie ucierpiały, nie zostały ranne, a ich zwolnienie jest „znakiem nadziei w czasach kryzysu”. Grzegorz III Laham powiedział też, że kobiety czują się dobrze i nie ucierpiały.

Zwolnienie zakonnic jest wynikiem interwencji patriarchy Jana X. Grzegorz III dodał, że zwolnienie było negocjowane za pośrednictwem tajnych służb Kataru i Libanu. Jego informacja nadeszła w chwili, gdy libańskie źródła związane ze służbami specjalnymi podały wiadomość, że siostrom towarzyszył szef libańskiej agencji bezpieczeństwa i przedstawiciel wywiadu Kataru.

Według doniesień medialnych, uwolnienie zakonnic zostało uzgodnione w ramach umowy, na podstawie, której rząd zwolnił dziesiątki uwięzionych kobiet.

Siostry zostały porwane w grudniu z grecko-prawosławnego klasztoru św. Tekli w starożytnym mieście chrześcijańskim Maalula, około 40 km na północ od Damaszku.

Pod koniec grudnia, siostry pojawiły się na filmie zdobytym przez telewizję Al-Dżazira, mówiąc, że są one w dobrej kondycji. Wkrótce po ich porwaniu zostały przeniesione 20 km na północ do zajętego przez rebeliantów miasta Yabrud.

Brytyjsko-syryjska organizacja zajmująca się monitorowaniem przestrzegania praw człowieka zidentyfikowała rebeliantów, którzy porwali zakonnice, jako islamskich terrorystów z Dżabhat al-Nusra, powiązanych z Al-Kaidą w Syrii.

Terroryści najechali Maalula 4 września 2013 roku. W ciągu trzech dni, kiedy panowali w mieście, zginęło 12 osób, w tym trzech mężczyzn, którzy nie chcieli wyrzec się Chrystusa.

Matka przełożona w rozmowie z patriarchą Grzegorzem III, wkrótce po tym, gdy miasto zostało zdobyte i zajęte, zapewniła go, że żadna siostra nie została ranna. Kilka tygodni później, islamiści znów uderzyli na miasto i tym razem porwali zakonnice. Sieroty, którymi zajmowały się zakonnice, uciekły z Maalula we wrześniu. Dziś są wspierane i kształcone przez Kościół katolicki w Damaszku. (O atakach islamistów pisałem dla portalu NaszDziennik.pl tutaj: http://naszdziennik.pl/wiara-przesladowania/61499.html)

Patriarcha Grzegorz III powiedział także, że dzięki Pomocy Kościołowi w Potrzebie „jesteśmy w stanie udzielić pomocy 5 tys. dzieci”. Wsparcie dociera do dzieci w Damaszku, w Dina i w Homs.

Organizacja charytatywna PKWP udzieliła pilnej, niezbędnej pomocy ofiarom przemocy i zamieszek w Syrii – zapewniając żywność, schronienie i lekarstwa.

Dzieło przypomina także o katastrofalnej sytuacji chrześcijan w Syrii. Dziewięć milionów osób zostało już wysiedlonych, przebywają w Syrii lub żyją jako uchodźcy za granicą. Spośród tej liczby wielkie krzywdy i cierpienie znoszą chrześcijanie. Przed wojną ludność chrześcijańska w Syrii liczyła 1,75 mln osób, a obecnie pół miliona z nich porzuciło swoje domy.

Chciałbym przypomnieć, że Grzegorz III Laham był w Polsce w grudniu 2013 roku. Czytelnicy „Naszego Dziennika” zainteresowani spotkaniem z Patriarchą więcej informacji o tym wydarzeniu znajdą tu: http://www.naszdziennik.pl/wiara-kosciol-w-polsce/62156,spotkanie-z-patriarcha-grzegorzem-iii-laham.html

dr. Tomasz M. Korczyński