Komisje wyborcze nie dla opozycji
Sobota, 11 sierpnia 2012 (11:00)Przedstawiciele opozycyjnej Partii Białoruski Front Narodowy (BNF) i ruchu "O Wolność" nie weszli w skład komisji wyborczych okręgów powołanych na jesienne wybory parlamentarne.
W komisjach okręgu wyborczego w Mińsku, z którego startuje szef ruchu "O Wolność" Alaksandr Milinkiewicz, nie ma ani jednego przedstawiciela jego organizacji. Władze lokalne wyjaśniły taką dycyzję tym, że do komisji włączono osoby, które miały doświadczenie z poprzednich wyborów, "uczciwe i godne" oraz "cieszące się autorytetem i szacunkiem w swoim środowisku".
- W komisjach innego mińskiego okręgu, gdzie startuje szef Partii BNF Alaksiej Janukiewicz, nie ma z kolei przedstawicieli tej partii - poinformował Biełsat szef sztabu wyborczego Aleś Kalita.
W środę dwóch działaczy innego opozycyjnego ugrupowania, Zjednoczonej Partii Obywatelskiej (ZPO): jej wiceszef Lew Marholin oraz lider partii w Borysowie Michaił Wasilieu, zostali skazani przez sąd w tym mieście na kary grzywny za złamanie zasad przeprowadzania pikiety. Marholin ma zapłacić 3 mln rubli białoruskich (ok. 1180 zł), a Wasilieu - 2 mln (790 zł).
Według milicji, działacze złamali zasady przeprowadzania imprez masowych z uwagi na hasło ich pikiety: "Uczciwe wybory bez Łukaszenki". Zdaniem milicji, hasło to wykraczało poza wyborczą agitację, gdyż jest wyrazem osobistego i nieprzyjaznego nastawienia do białoruskiego prezydenta - podano na stronie ZPO.
Wybory do Izby Reprezentantów, niższej izby parlamentu, odbędą się 23 września. Choć wszystkie siły prodemokratyczne uważają, że zbliżające się wybory nie będą uczciwe, to niektóre wezmą w nich udział, a inne zapowiedziały bojkot głosowania. Ogłosiły go dotąd Białoruska Chrześcijańska Demokracja oraz rada koordynacyjna opozycyjnego ruchu Zjazdów Narodowych. Wysunięcie kandydatów zapowiedziały natomiast m.in. lewicowa partia Sprawiedliwy Świat oraz BNF i ZPO.
PŁ