Ukraina sprawdzi Rosję?
Środa, 12 marca 2014 (19:49)Ministerstwo Obrony Ukrainy potwierdziło, że zwróciło się do Rosji o pozwolenie na wykonanie lotu obserwacyjnego nad rosyjskim terytorium, jednak oświadczyło, iż nie otrzymało jeszcze od Moskwy żadnej oficjalnej odpowiedzi w tej sprawie.
– Potwierdzam, że skierowaliśmy do strony rosyjskiej prośbę o zgodę na przeprowadzenie takiego lotu, ale nie mamy jeszcze odpowiedzi – powiedział podpułkownik Maksym Prauta z departamentu prasowego resortu obrony w Kijowie.
O żadnych innych szczegółach, w tym o ewentualnej trasie ukraińskiego samolotu obserwacyjnego nad terytorium Rosji, Prauta nie chciał mówić.
Wcześniej Anatolij Antonow, zastępca ministra obrony Rosji, oświadczył w Moskwie, że jego kraj wydał Ukraińcom zgodę na lot obserwacyjny, o którą wystąpili wczoraj.
– 11 marca strona ukraińska zwróciła się do nas z wnioskiem o przeprowadzenie tak zwanego specjalnego lotu obserwacyjnego nad terytorium Federacji Rosyjskiej. Wniosek o taką misję wystosowano do nas po raz pierwszy w ramach umowy o otwartym niebie od czasu jej podpisania w 1992 r. I choć nie mamy żadnych zobowiązań, by przyjąć ten ukraiński samolot, podjęliśmy decyzję, by zezwolić grupie obserwacyjnej (Ukrainy) na wykonanie takiego lotu – powiedział Antonow, cytowany przez agencję Interfax-Ukraina.
Wiceminister dodał, że Rosja liczy na to, że jej sąsiedzi przekonają się, że żadnej działalności wojskowej, która zagrażałaby bezpieczeństwu Ukrainy, rosyjskie siły zbrojne na jej granicach nie prowadzą.
Antonow skomentował także oświadczenie ministra obrony Ukrainy Ihora Teniucha, który informował wczoraj parlament swego kraju o manewrach wojsk rosyjskich przy ukraińskich granicach. Rosjanin przekazał, że Teniuch mówił o uczestniczących w nich 220 tys. rosyjskich wojskowych, 1800 czołgach i ponad 400 helikopterach.
– Sądzimy, że zawodowy wojskowy, jakim jest Teniuch, doskonale wie, że w zachodnim i centralnym okręgu wojskowym (Rosji) 3 marca zakończyła się aktywna faza niezaplanowanej inspekcji wojsk, a 7 marca wszystkie oddziały powróciły do swych jednostek. Zrozumiałe, że liczby, które miałyby charakteryzować rosyjskie zgrupowanie wojskowe, padły po to, by porazić niektórych (ukraińskich) parlamentarzystów o słabych nerwach oraz szeroką społeczność międzynarodową – oznajmił.
Antonow zaprzeczył, by dwa okręgi wojskowe Rosji, które uczestniczyły w ćwiczeniach, dysponowały wymienioną przez Teniucha ilością sprzętu. – A liczebność składu osobowego, znajdującego się jakoby w ukraińskiej strefie przygranicznej, została najprawdopodobniej określona (przez ukraińskiego ministra) z wliczeniem członków rodzin wojskowych – oświadczył rosyjski wiceminister.
MPA, PAP