• Sobota, 18 kwietnia 2026

    imieniny: Apoloniusza, Bogusławy

Prokuratura i sąd nie odpuszczają

Środa, 12 marca 2014 (17:26)

Sąd Rejonowy w Lublinie odrzucił zażalenie obrońców byłego marszałka województwa podkarpackiego Mirosława K. na zwiększenie poręczenia majątkowego z 60 do 100 tysięcy złotych, wprowadzenie dozoru policyjnego oraz zakazu opuszczania kraju.

Afera z Mirosławem K. wybuchła w lutym 2013 roku, kiedy do gabinetu marszałka wkroczyli agenci Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Przeszukali też jego prywatne mieszkanie. Okazało się, że chodzi o nieprawidłowości przy podziale unijnych dotacji, zatrudnianie ludzi w urzędzie i delegacje służbowe. Mirosław K. został zatrzymany w kwietniu przez agentów CBA.

Usłyszał też zarzuty o charakterze korupcyjnym, m.in. płatną protekcję i powoływanie się na wpływy, które w miarę toczącego się śledztwa były poszerzane o kolejne wątki, m.in. o oszustwo finansowe i gwałt. Poszerzał się także krąg podejrzanych w tej sprawie. Łącznie jest to już sześć osób, wśród nich przedsiębiorcy, biznesmeni, podkarpacki wojewódzki inspektor jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych, a także były zastępca Komendanta Powiatowego Policji w Jarosławiu. Początkowo K. został aresztowany na trzy miesiące, ale za kaucją opuścił areszt.

W maju 2013 r. stracił stanowisko marszałka województwa podkarpackiego. W związku z aferą władzę w Samorządzie Województwa Podkarpackiego na korzyść PiS straciła koalicja PO - PSL - SLD, a nowym marszałkiem został senator PiS Władysław Ortyl. W styczniu decyzją prokuratora generalnego śledztwo przeciwko byłemu marszałkowi podkarpackiemu Mirosławowi K. zostało przedłużone o kolejne pół roku. Prokuratura nie wyklucza postawienia nowych zarzutów wobec K. i poszerzenia kręgu podejrzanych.

 

Mariusz Kamieniecki