Zwycięski remis Bayernu
Środa, 12 marca 2014 (14:52)Bayern Monachium zremisował z Arsenalem Londyn 1:1 i tym samym awansował do ćwierćfinału Ligi Mistrzów. Bohaterem spotkania został Łukasz Fabiański, który w doliczonym czasie gry obronił rzut karny.
Arsenal do rewanżowego spotkania z Bayernem podchodził pełen nadziei. Rok temu na tym samym etapie rozgrywek Kanonierom udało się pokonać Bawarczyków w Monachium 2:0 (3:3 w dwumeczu). Wtedy o ich odpadnięciu z rozgrywek przesądził jedynie gorszy bilans bramek strzelonych na wyjeździe. Teraz wygrana w takim samym rezultacie dałaby Anglikom dogrywkę.
Bayern wyszedł na to spotkanie mocno skoncentrowany. Od początku narzucił swój styl gry i zepchnął Kanonierów do defensywy. Już w 4. minucie strzelał Bastian Szweinsteiger, jednak Łukasz Fabiański pewnie obronił. W 25. minucie po strzale Javi Martineza piłka znalazła drogę do bramki Arsenalu. Sędzia jednak odgwizdał pozycję spaloną. Nadal więc utrzymywał się wynik 0:0.
Swoje szanse za sprawą stałych fragmentów gry miał także Arsenal. Strzał z rzutu wolnego Santiego Cazorli pewnie obronił Manuel Neuer. Chwilę później bramkarz Bawarczyków interweniował po strzale głową Oliviera Giroud.
Końcówka pierwszej połowy należała do Bawarczyków. W 36. minucie sprytnie po ziemi strzelał David Alaba. Niestety, piłka minęła bramkę. Dwie minuty później strzał Arjen Robben, pomocnika Bayernu, zablokował Per Mertescacker. W ostatniej minucie pierwszej połowy okazję do doskonałej interwencji Fabiańskiemu dał Mario Goetze. Bramkarz Arsenalu pewnie obronił strzał młodego Niemca. Pierwsze 45 minut wczorajszego spotkania nie przyniosły bramek.
W przerwie meczu Arsene Wenger zdjął z boiska kontuzjowanego Mesuta Ozila. Zastąpił go czeski pomocnik Tomas Rosicky. Nie wiadomo, jak poważny jest uraz Niemca.
Po 10 minutach drugiej połowy Bawarczycy wyszli na prowadzenie. Błąd obrony Arsenalu wykorzystał Szweinsteiger, który nie dał Fabiańskiemu szans na obronę. Asystę przy tej bramce odnotował Franck Ribery.
Jednak ta sytuacja nie podłamała Kanonierów. W 57. minucie Łukasz Podolski doprowadził do wyrównania. Urodzony w Gliwicach napastnik Arsenalu przepchnął Philippa Lahma i strzałem z ostrego konta pod poprzeczkę pokonał Neuera. Piłkarze Bayernu doszukiwali się faulu na swoim kapitanie. Sędzia jednak wskazał na środek boiska.
Kolejne minuty meczu to już popis Fabiańskiego. Bramkarz Arsenalu w fantastyczny sposób interweniował po strzałach Mario Mandzukicia (69.) oraz Robbena (76.). Swój bardzo dobry mecz Fabiański zwieńczył obroną rzutu karnego wykonywanego przez Thomasa Muellera w 92. minucie meczu. Chwilę później sędzia zakończył to spotkanie, a Bawarczycy weszli do ósemki najlepszych drużyn Europy.
Remis 1:1 to za mało, aby piłkarze Arsenalu wyeliminowali Bayern. Polskich kibiców może cieszyć postawa Fabiańskiego, który uchronił Kanonierów przed porażką. Występem z Bayernem bramkarz żegna się z europejskimi Pucharami w barwach Arsenalu. Reprezentant Polski zapowiedział już że nie przedłuży wygasającego w czerwcu kontraktu. Jeszcze nie wiadomo, w barwach jakiego klubu zobaczymy Fabiańskiego w przyszłym sezonie.
Rafał Stefaniuk