• Sobota, 18 kwietnia 2026

    imieniny: Apoloniusza, Bogusławy

25-lecie odzyskania niepodległości

Wtorek, 11 marca 2014 (14:21)

W przeddzień 15. rocznicy wstąpienia Polski do NATO prezydent Bronisław Komorowski rozpoczął wizytę w 32. Bazie Lotnictwa Taktycznego w Łasku. Stacjonują tu myśliwce F-16. Głowa państwa polskiego wypowiedziała ponownie znamienne słowa, które nie powinny umknąć tym razem naszej uwadze, chociaż propaganda mainstreamu już próbuje je ukryć za pomocą taniej manipulacji.

Zacytuję je: „W tym roku obchodzimy w Polsce 25-lecie naszej odzyskanej z trudem wolności”. Słowa prezydenta Komorowskiego są ważne i nie można się z nimi nie zgodzić. W sierpniu 2013 roku, z okazji obchodów 33. rocznicy podpisania Porozumień Sierpniowych, prezydent Bronisław Komorowski zaapelował o znaczne zaangażowanie się w tegoroczne „obchody 25-lecia odzyskania niepodległości”.

Cieszę się z powyższych wypowiedzi prezydenta RP. Władze powinny pójść za ciosem, rozwinąć konsekwentnie tę myśl, żeby udowodnić rzeczywistą wolę zmiany naszego kraju na lepsze.

Ordery, odznaczenia, wysokie uposażenia generalizacji sowieckiej, pracującej pod przykrywką Wojska Polskiego, wysokie emerytury dla pracowników Służby Bezpieczeństwa, niezależnie od zajmowanego stanowiska (SB była zmorą dla Narodu Polskiego i trudno mi uwierzyć, aby szeregowi pracownicy nie wiedzieli, czym się zajmują ich pracodawcy). Ponadto likwidacja z nazw ulic komunistycznych reminiscencji, przeniesienie sowieckich pomników w miejsca mniej widoczne, żeby nie kalały czci i pamięci Żołnierzy Wyklętych, zastanowienie się nad „rewitalizacją” alei „zasłużonych” na cmentarzu Wojskowym na Powązkach, ponieważ idąc co roku oddawać cześć  bohaterom poległym w różnych wojnach i bitwach, trzeba wyjaśniać zdziwionym dzieciom, dlaczego mogiły dzielnych i kochających nasz kraj ludzi są gdzieś w ukryciu, w cieniu, porozrzucane po terenie całej nekropolii, a zdrajcy Polski „zasłużyli” na aleję gwiazd… Czy naprawdę państwo polskie jest tak słabe, żeby nie potrafiło godnie oddać honoru i czci bohaterom?

W moim przekonaniu, jest to polska racja stanu. Potrzeba tego, aby sprawiedliwość, prawda historyczna zatryumfowały. Nowe pokolenia nie mogą przechodzić obojętnie nad zbrodnią komunizmu, nie rozliczywszy się z moskiewskim najeźdźcą i okupantem, który przez 44 lata (1945-1989) deptał godność Polaków.

Zgadzam się zatem z prezydentem, że Polska Republika Ludowa była tworem okupowanym przez Związek Sowiecki, brutalnie narzuconym, gwałcącym prawo człowieka jako takiego, dewastującym normalność, zamieniającym rzeczywistość w krainę kłamstwa i łez.

Nie waham się porównywać tej struktury zła pod względem krzywd i niewoli do okresu okupacji Polski przez hitlerowską III Rzeszę, a więc także państwa totalitarnego, które zabijało wszelkie wartości. Przejawy zła mogą się przecież ukazywać w różnych konfiguracjach, przyjmować różne oblicza. W naszym kraju upiór używał dłużej sierpa i młota niż swastyki i raczej nikt rozsądnie myślący nie mógłby sobie wyobrazić wysokich emerytur dla najeźdźcy z Berlina, dlaczego więc płacić ludziom sprawującym swe funkcje z nadania Moskwy? Dlaczego polski podatnik ma ponosić koszty, zapewniając lepsze, spokojne życie esbekom?

Osobiście, mam dysonans poznawczy, gdy słyszę tak ważne słowa prezydenta, a potem przypominam sobie obecność Wojciecha Jaruzelskiego podczas obrad Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Koliduje to z zacytowanymi powyżej wypowiedziami, dlatego tym bardziej zamiast słów chciałbym zobaczyć nareszcie konkretne czyny rehabilitujące bohaterów, a karzące zdrajców, wynoszące i rehabilitujące kombatantów, a osądzające zbrodniarzy i politruków sowieckich.

Zacznijmy od symbolicznego rozliczenia się z trudną, lecz wciąż współczesną historią naszej Ojczyzny. Prawda, nawet brutalna, ostatecznie uzdrawia, życie w ciemności kłamstwa deformuje i zabija.

I na koniec refleksja. Jak wielki jest opór przed rozliczeniem się z polską historią, pokazuje manipulacja w mediach elektronicznych (prasowymi jeszcze nie dysponuję), które powyższą wypowiedź prezydenta albo pominęły milczeniem, albo zmodyfikowały do wersji light, „cytując” prezydenta, rzekomo mówiącego dzisiaj o demokratycznych przemianach, jakie przeszła Polska w ciągu ostatnich 25 lat. Depesza PAP brzmi tak: „Prezydent przypomniał, że w tym roku przypada także 25. rocznica przemian demokratycznych w 1989 r.”.

Dr Tomasz M. Korczyński