Filar bezpieczeństwa energetycznego
Wtorek, 11 marca 2014 (12:25)Rząd na dzisiejszym posiedzeniu pracuje nad spodziewanymi już od jakiegoś czasu dwiema koncepcjami projektów ustaw. Zdaniem rządu, przygotowane projekty mają sprzyjać wydobyciu gazu na szeroką skalę, co zresztą było celem Polski, od kiedy tylko dowiedzieliśmy się o takich możliwościach technicznych. Ze względu na skomplikowane procedury, na które powoływało się Ministerstwo Środowiska, prace nad tymi projektami trwały kilka lat.
Pierwszy projekt, nad którym pochyli się dziś rząd, reguluje kwestie poszukiwań, koncesji i interesów państwa, natomiast drugi dotyczy opodatkowania wydobycia.
Jednym z ciekawych aspektów jest to, że w ramach pierwszego z projektów Ministerstwo Środowiska rezygnuje z powołania narodowego operatora kopalin energetycznych, który miał być współudziałowcem w projektach dotyczących łupków w imieniu Skarbu Państwa.
W kwestii koncesyjno-poszukiwawczej oraz wydobycia i rozpoznania przewidziane jest zastąpienie dotychczasowych kilku folderów koncesji jedną koncesją zwaną poszukiwawczo-rozpoznawczo-wydobywczą. Badania geofizyczne będzie można prowadzić tylko na podstawie zgłoszenia, bez konieczności ubiegania się o koncesję.
Ponadto wprowadzone mają zostać przetargi na udzielanie koncesji na poszukiwanie lub rozpoznawanie dla zakwalifikowanych podmiotów. Przepisy przewidują też m.in. konieczność składania przez koncesjonariuszy zabezpieczeń, na wypadek gdyby np. nie podjęli przewidzianych koncesją prac, blokując w ten sposób dostęp innych chętnych do danych złóż.
Rząd zastanowi się także nad systemem opodatkowania kopalin, m.in. ropy i gazu, który ma obowiązywać od 2020 roku. Całkowitym obciążeniem inwestora ma być renta surowcowa o docelowej wysokości ok. 42 proc. w przypadku złóż konwencjonalnych i ok. 38 proc. dla złóż niekonwencjonalnych.
Procedury środowiskowe przesunięto z początkowej fazy procesu wydobywczego na ostatnią. W ten sposób inwestorzy będą poszukiwać złóż gazu bez wprowadzenia za każdym razem długotrwałych procedur środowiskowych od początku procesu inwestycyjnego.
Zaplanowane zmiany są wbrew pozorom stosunkowo proste, można było je wprowadzić lata temu, dzięki czemu dzisiaj Polska byłaby przygotowana na to, co może wydobywać, ale niestety sprawujący władzę nie sprostali temu zadaniu.
Powszechnie wiadomo, że gaz łupkowy jest dla Polski zarówno wielkim wyzwaniem, jak i wielką szansą. Patrząc na kryzys, którego doświadcza Ukraina, gaz łupkowy przestał być dla Polski tylko i wyłącznie możliwością pozyskania tańszego surowca energetycznego czy możliwością tańszej energii dla gospodarki. Gaz łupkowy powinien stać się kluczowym projektem ze względu na filar bezpieczeństwa energetycznego naszego kraju.
Spektakularne odwołania ministra środowiska i przetasowania w rządzie po krytyce mediów procesu przyjmowania prawa umożliwiającego wydobycie gazu łupkowego w Polsce miejmy nadzieję, że nie pójdą na marne. Oby zaowocowały przyjęciem konkretnych i możliwych do wykonania założeń prawnych, które umożliwią eksploatację gazu łupkowego.
Autor jest posłem PiS oraz zastępcą przewodniczącego sejmowej Komisji Gospodarki.
Maks Kraczkowski