• Wtorek, 17 marca 2026

    imieniny: Patryka, Zbigniewa, Gertrudy

Paragwaj próbuje się demokratyzować

Niedziela, 9 marca 2014 (23:09)

Prezydent Republiki Paragwaju Horacio Cartes spotkał się z biskupami kraju z okazji 199. walnego zebrania. Rozmowy dotyczyły położenia i sytuacji państwa. Jak podał w rozmowie z agencją Fides rzecznik Konferencji Episkopatu Paragwaju, ks. bp Adalberto Martínez Flores podczas spotkania zajmowano się głównie takimi problemami, jak własność ziemska, rosnąca bieda, szczególnie na obszarach rolnych.

W spotkaniu z biskupami, oprócz prezydenta Horacio Cartesa udział wzięli także inni przedstawiciele rządu, w tym minister spraw wewnętrznych, zdrowia i sprawiedliwości.

Biskup Flores ocenił dotychczasowe starania władz państwowych o polepszenie sytuacji kraju jako pozytywne, szczególnie te na obszarze zwalczania biedy, „jednak jest jeszcze wiele do zrobienia”, szybko dodał podczas konferencji prasowej.

Relacje i stosunki między Kościołem a państwem w Paragwaju zostały określone w 24. artykule konstytucji, który gwarantuje niezależność i współpracę dwóch stron.

Niedawno w imieniu księdza biskupa Miguela Angelo Cabello, ordynariusza diecezji Concepion, ks. proboszcz Pablo Caceres wziął udział w otwarciu nowego Pałacu Sprawiedliwości w Horqueta.

Znany ze swojej krytycznej postawy wobec rządu oraz aktywności prospołecznej i charytatywnej ks. Caceres poświęcił i pobłogosławił nowy budynek, akcentując przy tym odważnie: „Musimy pracować na to, aby ten piękny budynek wart był swojej nazwy »Pałac Sprawiedliwości«. W tym procesie muszą brać udział wszyscy. Nasi sędziowie dobrze wiedzą, że paragwajski wymiar sprawiedliwości nie jest ani szybki, ani wydajny, ani tani. Sprawiedliwość ma swoją cenę, jednak nasi ubodzy nie posiadają żadnego dostępu do sprawiedliwości. Sprawiedliwość sprzedaje się tym, którzy oferują najwyższą cenę. Są jeszcze tacy sędziowie, którzy handlują wydawanymi wyrokami i sądami”.

Prezes Sądu Najwyższego w Concepcion, Miguel Oscar Bajac potwierdził, że „nawet Sąd Najwyższy podziela obawy Kościoła. Musimy zaakceptować naszą odpowiedzialność i przyznać, że procedury sądownicze są powolne i drogie. Toteż musimy to zmienić”. Bajac zaapelował także do sędziów: „Nie powinniście cofać się przed podpisywaniem wyroków, wydawaniem decyzji, które przyspieszą i ulepszą funkcjonowanie naszego wymiaru sprawiedliwości”.

Przywołane przeze mnie dwa wydarzenia z ostatniego czasu niewątpliwie są oznaką nadziei na polepszenie zarówno relacji państwo – Kościół w Paragwaju, jak i naprawy sytuacji najbiedniejszej ludności.

Paragwaj jest biednym krajem rolniczym. Poprzednim prezydentem, urzędującym do 2012 roku był Fernando Lugo, były biskup katolicki, który w oficjalnej doktrynie reprezentował ludzi ubogich, promując program potępianego przez Kościół katolicki nurtu znanego jako teologia wyzwolenia.

Był na tyle „uczciwym” i „dobrym” prezydentem realizującym socjalizm XXI wieku, że parlament dokonał na nim impeachmentu, a jego następcą obwołał lidera Prawdziwej Partii Radykalno-liberalnej (PLRA), Horacio Cartesa, który zachowa urząd do końca kadencji obalonego w sposób demokratyczny prezydenta Lugo. Nowy prezydent usiłuje poszukiwać sojuszników w walce z terroryzmem, jaki toczy państwo. Kościół jest także otwarty na taką współpracę. W sierpniu 2013 roku krwawy atak terrorystyczny lewackiej organizacji Ludowej Armii Paragwaju (EPP) wywołał ostry sprzeciw Episkopatu.

Członkowie zbrojnej organizacji zastrzelili pięciu ochroniarzy w jednej z posiadłości rolnych w okolicach Cruce de Tacuatí (prowincja San Pedro). Biskupi zwrócili się do władz o podjęcie wszelkich niezbędnych środków, by znaleźć, zidentyfikować i osądzić sprawców tego zamachu, a także zauważyli, że dla Kościoła katolickiego zabójstwo nie ma żadnego usprawiedliwienia. „Życie ludzkie ma najwyższą wartość, jest święte, a zamach na nie stanowi poważne przestępstwo przeciwko prawu moralnemu” – powiedzieli hierarchowie.

Dr Tomasz M. Korczyński