• Poniedziałek, 23 marca 2026

    imieniny: Pelagii, Feliksa, Oktawiana

Chcą oszczędzić na załodze

Niedziela, 9 marca 2014 (21:36)

LiuGong Machinery Poland – od ponad dwóch lat właściciel cywilnej części Huty Stalowa Wola  ogłosił program dobrowolnych odejść dla załogi. Wszystko wskazuje na to, że w swojej ekspansji na rynki europejskie Chińczycy przeliczyli się w planach produkcyjnych. Szukając oszczędności, swoje plany próbują korygować ruchami kadrowymi.

W drugiej połowie 2012 r. doszło do dużego załamania sprzedaży maszyn budowlanych na światowych rynkach, co uderzyło w finanse LiuGong.

– Przejmując HSW, Chińczycy liczyli na wielkie i szybkie zyski, planowali w ciągu trzech pierwszych lat sprzedaż nawet trzech tysięcy maszyn budowlanych. Życie zweryfikowało jednak te plany i w ciągu dwóch i pół roku nie mogą sprzedać nawet pięciuset maszyn – podkreśla w rozmowie z portalem NaszDziennik.pl Henryk Szostak, przewodniczący Międzyzakładowej Organizacji Związkowej HSW.

Kryzys pokrzyżował także plany utworzenia w oparciu o potencjał Stalowej Woli głównego ośrodka produkcji i dystrybucji maszyn budowlanych na kraje byłego Związku Sowieckiego, Europę Zachodnią, a także Amerykę.

Oferta nie do przyjęcia

Firma została też zmuszona do szukania oszczędności. Najprostszym rozwiązaniem dla pracodawcy wydaje się ograniczenie zatrudnienia. Nie jest to jednak takie proste, bo podpisany ze związkami zawodowymi pakiet gwarantuje pracownikom czteroipółroczny okres zatrudnienia, który kończy się dopiero w 2016 r. W przypadku zerwania umowy Chińczycy musieliby wypłacić zwalnianym wysokie odprawy, co z pewnością nie pomogłoby koncernowi w realizacji planów oszczędnościowych. W tej sytuacji Chińczycy ogłosili program dobrowolnych odejść za porozumieniem stron z przyczyn dotyczących zakładu pracy. Tym, którzy zdecydują się na taki krok, oferują rekompensaty od 5 do 40 tysięcy złotych. Wysokość tych kwot zależy od stażu pracy. Najwyższa rekompensata przysługiwać będzie osobom, które przepracowały ponad 35 lat.

– Jeżeli Chińczycy chcą realizować program dobrowolnych odejść, to proszę bardzo, ale powinna to być konkretna propozycja i dobre pieniądze, przynajmniej dwa, trzy razy tyle, co obecna propozycja, oczywiście plus pieniądze należne z Zakładowego Układu Zbiorowego Pracy i odprawa kodeksowa. Tymczasem nie wysilając się, Chińczycy skorzystali z gotowego programu, który kiedyś był przygotowany w hucie i liczą, że ludzie się na to skuszą. Nie sądzę, żeby tak się stało, bo każdy umie liczyć – uważa przewodniczący Szostak.

W jego ocenie, program powinien dotyczyć też pracowników, którzy nabyli już prawa do świadczeń emerytalnych, ale ta propozycja związków zawodowych została odrzucona przez pracodawcę. To jednak nie jedyna wątpliwość, na którą hutnicy zwracają uwagę. – Mocno kontrowersyjne i nie do przyjęcia jest to, że staż naliczany do odpraw obejmuje tylko zatrudnienie w LiuGong i wcześniej w HSW. Takie podejście dyskryminuje pracowników, którzy wcześniej byli zatrudnieni w innych firmach – uważa Henryk Szostak. Oferta Chińczyków jest ważna do końca czerwca, ale może być wydłużona.  

Kolejne przejęcie

Tymczasem LiuGong Machinery Poland od 1 kwietnia tego roku zamierza włączyć w struktury koncernu dotychczas niezwiązaną bezpośrednio z nim część hutniczej spółki w Stalowej Woli – Dresstę. Oznacza to, że Dressta zajmująca się marketingiem i sprzedażą maszyn budowalnych produkowanych w Stalowej Woli przestanie istnieć jako odrębna spółka. Nowa firma ma się nazywać LiuGong Dressta Machinery spółka z o.o. Choć nikt z kierownictwa obu firm na razie oficjalnie nie komentuje tych planów, to zdania na ten temat są podzielone. Jedni uważają pomysł za nietrafiony, bo przejęcie przez Chińczyków de facto oznaczać będzie likwidację Dressty jako samodzielnej spółki, która na rynkach światowych zdołała sobie wyrobić renomę. Innego zdania są jednak związki zawodowe.

– Spółka Dressta nie może być odrębną wyspą. Pomysł Chińczyków, aby nad wszystkim władzę sprawował jeden zarząd, jest dobry. Unikniemy w ten sposób dublowania stanowisk, a Dressta zostanie wkomponowana w strukturę LiuGong – ocenia Henryk Szostak. Dodaje, że decyzja jest słuszna strategicznie, natomiast wszystko zależy od tego, jak cały proces zostanie przeprowadzony. To nie pierwsze przejęcie przez chiński koncern. Końcem ubiegłego roku LiuGong przejęła postawiony w stan upadłości Zakład Zespołów Napędowych, w którym powstają napędy i zespoły jezdne do maszyn produkowanych w cywilnej części HSW.

Mariusz Kamieniecki