Organizacje katolickie wspierają położne
Sobota, 8 marca 2014 (11:57)Do grona osób solidaryzujących się z położnymi ze Specjalistycznego Szpitala „Pro Familia” w Rzeszowie, które nie chcą asystować przy procederze aborcji dołączyło Stowarzyszenie Rodzin Katolickich oraz Ruch Apostolstwa Młodzieży Archidiecezji Przemyskiej. Dzisiaj w południe, w centrum Rzeszowa obrońcy życia organizują pikietę przeciwko aborcji.
W styczniu jedna z położnych ze Specjalistycznego Szpitala „Pro Familia” w Rzeszowie Agata Rejman poinformowała media, że w szpitalu są przeprowadzane aborcje. Powołując się na klauzulę sumienia, stwierdziła, że jako matka nie chce uczestniczyć w czymś, co jest zabijaniem dzieci.
Kobieta, która przeżyła załamanie nerwowe i przebywa na zwolnieniu lekarskim, miała nadzieję, że jej głos nie będzie miał konsekwencji ze strony pracodawcy. Tymczasem kierownictwo „Pro Familii” uznało, że Agata Rejman przekazała opinii publicznej szereg niezgodnych z prawdą informacji związanych z działalnością szpitala, co naruszyło dobre imię lecznicy w szczególności dotyczących zabijania dzieci. W związku z tym wystosowało do położnej pismo, w którym domaga się sprostowania w mediach regionalnych, a tytułem zadośćuczynienia przekazania 50 tysięcy złotych na rzecz Podkarpackiego Hospicjum dla Dzieci w Rzeszowie.
Odwagę należy nagradzać, nie karać
Po stronie Agaty Rejman stanęli obrońcy życia, którzy zorganizowali kilka pikiet pod szpitalem i zapowiadają kolejne. Do tego grona dołączyły również Stowarzyszenie Rodzin Katolickich, jak i Ruch Apostolstwa Młodzieży Archidiecezji Przemyskiej, które zwróciły się z pismem do szpitala „Pro Familia”, wyrażając swoje poparcie i uznanie dla położnych, które nie chcą asystować przy aborcji.
W ocenie Zarządu Stowarzyszenia Rodzin Katolickich Archidiecezji Przemyskiej, taka odważna postawa jest zgodna z misją, jaka powinna przyświecać wszystkim pracownikom służby zdrowia, nadaje sens posłannictwu pielęgniarek i położnych, powinna być także punktem odniesienia dla tych, którzy mają jeszcze jakiekolwiek wątpliwości, po której stronie należy stanąć.
- Odwaga wszystkich pań wzbudziła nadzieje na wzmocnienie powszechnej wrażliwości i na zwiększenie ochrony życia ludzkiego od poczęcia do naturalnej śmierci – czytamy w liście skierowanym do dyrekcji „Pro Familii”. Z kolei Ruch Apostolstwa Młodzieży, wyrażając swoje poparcie dla położnej i dezaprobatę dla działań dyrekcji szpitala, która grożąc sądem, żąda od Agaty Rejman zadośćuczynienia i sprostowania wypowiedzianych przez nią słów, nazywa stosowane w „Pro-Familii” praktyki hańbiącymi, które naruszają wolność sumienia lekarzy, pielęgniarek i pacjentów. W ocenie autorów listu, nie należy odmawiać dzieciom poczętym prawa do życia tylko dlatego, że są chore.
- Aborcja z powodu ciężkiego uszkodzenia płodu jest ewidentnym naruszeniem etyki lekarskiej i dyskryminowaniem pracowników szpitala. Hańbi Waszą instytucję, która ma służyć ratowaniu życia i być służbą zdrowia – uważają autorzy listu, pod którym podpisało się przeszło 80 osób. Położne w walce o respektowanie ich prawa do klauzuli sumienia ma wspierać powołane niedawno ogólnopolskie stowarzyszenie „Ręce dla życia”.
Pikieta w centrum Rzeszowa
Dzisiaj obrońcy życia organizują kolejną pikietę przeciwko aborcji w rzeszowskim szpitalu „Pro Familia”. Odbędzie się ona o godz. 12.00 pod pomnikiem Czynu Rewolucyjnego na rondzie Dmowskiego w centrum Rzeszowa. - Niech właściciele szpitala wiedzą, że nie odpuścimy. Szpital ma leczyć, a nie zabijać chore dzieci i czerpać jeszcze przy tym profity z publicznych pieniędzy – podkreśla w rozmowie z portalem NaszDziennik.pl Jacek Kotula, szef rzeszowskiej komórki Fundacja PRO - Prawo do życia.
Dodaje, że odtąd podobne pikiety będą organizowane co tydzień aż do skutku. – Pikiety będziemy organizować w różnych punktach miasta, zarówno na skrzyżowaniach ruchliwych ulic, pod galeriami handlowymi, pod kościołami, pod rzeszowskimi szpitalami i ośrodkami zdrowia. Nie pominiemy też gabinetów prywatnych ginekologów pracujących w szpitalu „Pro Familia”, a jeżeli zajdzie potrzeba, będziemy protestować także przed ich domami. Jeśli „Pro-Familia" nie zrezygnuje z haniebnego zabijania nienarodzonych dzieci, to wezwiemy mieszkańców Podkarpacia do totalnego bojkotu tego szpitala – zapowiada Jacek Kotula.
Mariusz Kamieniecki
Mariusz Kamieniecki