• Wtorek, 17 marca 2026

    imieniny: Patryka, Zbigniewa, Gertrudy

Brunei zaostrza prawo przeciwko nie-muzułmanom

Piątek, 7 marca 2014 (20:39)

A jednak. Prawo atakujące inne niż islam religie w Brunei zostanie wprowadzone. O sułtanie i jego aspiracjach pisałem już na łamach portalu NaszDziennik.pl (zob. tutaj). W przededniu wprowadzenia nowych zapisów do prawa karnego przypomnę i tak trudną sytuację katolików w tym małym kraju Azji Południowo-Wschodniej.

Zniewolenie religijne w Brunei staje się coraz dotkliwsze. Zgodnie z nowymi dyrektywami prawnymi dyrektorzy i nauczyciele prywatnych szkół i instytucji edukacyjnych muszą się liczyć z wysokimi grzywnami oraz karą pozbawienia wolności, jeżeli przekroczą nowe prawo. Za lekcje religii lub mówienie o religii innej niż islam, w sytuacji, gdy rozmowom będą się przysłuchiwali muzułmanie, a w lekcji religii chrześcijańskiej wezmą udział dzieci muzułmańskie, wówczas za to przestępstwo grozić wkrótce będzie pięć lat więzienia i 20 tys. dolarów grzywny.

Jak zauważają anonimowi obserwatorzy wydarzeń w Brunei w rozmowie z agencją Fides, nowe prawo karne opiera się na prawie szariatu i wejdzie w życie na początku kwietnia br.

Ścigane wtedy będą wszelkie rozmowy o innej niż islam religii nie-muzułmanów z muzułmanami. Również udział dzieci w nie-muzułmańskich uroczystościach, a także akcje i inicjatywy wspierania innych religii będą przestępstwem.

Jest to poważny problem i wyzwanie dla Kościoła, tym bardziej, że edukacja jest to podstawowa działalność w życiu społecznym w Brunei.

Obawy katolików są duże, ponieważ władze mogą dokonywać prowokacji, jak ma to miejsce w wielu innych krajach islamu (np. Indonezja, Pakistan), gdzie chrześcijanie pracują jako nauczyciele. Wystarczy donos i władze wkraczają do akcji. Zjawisko niebezpieczne, gdyż do szkół katolickich uczęszczają głównie dzieci z rodzin muzułmańskich. Tworzone prawo może być doskonałym instrumentem do zastraszania, nękania, odbierania prawa do prowadzenia szkoły, aresztowania, obciążania karami pieniężnymi, wreszcie wydalania z kraju mieszkających w Brunei katolików.

Jest to tym większa niewdzięczność, gdyż instytucje katolickie są prowadzone na wysokim poziomie, i są dalekie od wszelkich form prozelityzmu.

Przerażające jest również i to, że dokonująca się w tej chwili reforma karna przewiduje wprowadzenie kary śmierci w odniesieniu do niektórych przestępstw. Społeczność, dodam, mała społeczność chrześcijan w Brunei ma tylko nadzieję, że surowe prawo będzie odnosić się tylko do wyznawców islamu.

Dodam jeszcze, że i bez reformy prawa karnego życie Koscioła jest tutaj ciężkie. Na liście hańby międzynarodowego dzieła chrześcijańskiego Open Doors, Brunei zamyka pierwszą połowę 50 krajów, gdzie najdotkliwiej prześladuje się dzisiaj chrześcijan (pozycja numer 24).

Zgodnie z informacjami Open Doors, oprócz wspomnianych utrudnień dnia codziennego, władzę kraju zakazały lokalnym chrześcijanom kontaktów z wyznawcami Chrystusa z innych państw, zabroniono im importować Pismo Święte, publicznie obchodzić święta Bożego Narodzenia.

Chrześcijańscy działacze są uznawani za wrogów. Odwiedzanie wiosek jest szczegółowo monitorowane przez szpiegów rządowych i policję. Ograniczenia wprowadzono zwłaszcza w sferze prywatnej i dotyczącej działalności Kościoła. Także w sferze rodzinnej i społecznej obywatele Brunei doświadczają silnej presji. Sytuacja konwertytów także nie wygląda dobrze. Zauważyć można, że najczęstszym źródłem wrogości, a nawet przemocy są ich własne rodziny, przyjaciele i sąsiedzi.

Zmiana wpisu informującego o wyznawanej religii w dowodzie osobistym jest niemożliwa i Kościół musi być bardzo ostrożny w tym, co robi i w jaki sposób się wyraża, co mówi i gdzie to mówi.

Pod szczególnym nadzorem są przywódcy Kościoła i trudno jest systematycznie nauczać wiernych. Chrześcijańskie księgarnie nie mogą działać legalnie, a osoba indywidualna może posiadać jedną Biblię pochodzącą z zagranicy, która przeznaczona jest wyłącznie na użytek własny. Niemożliwym jest również drukowanie materiałów chrześcijańskich wewnątrz kraju, a importowanie ich z zagranicy jest zabronione.

Poziom strachu wśród wierzących jest bardzo wysoki. Na szczególny komentarz zasługuje prawo dotyczące szkolnictwa, ponieważ sułtan Hassanal Bolkiah, ogłosił, że wszystkie szkoły od stycznia 2013 roku powinny mieć w programie nauczanie islamu jako przedmiotu obowiązkowego. Także chrześcijańskie. W drugą stronę, jak wspomniałem prawo jest dla chrześcijan restrykcyjne, a od kwietnia jeszcze bardziej.

Apostolski Wikariat podlega aktualnie arcybiskupowi Corneliusowi Sim. Są tu trzy kościoły i trzej księża pracujący wśród 20 tys. katolików. Populacja kraju wynosi prawie pół miliona obywateli.

Dr Tomasz M. Korczyński