Kolejny proces Stokłosy
Czwartek, 6 marca 2014 (17:36)Sąd Okręgowy w Poznaniu ponownie zajmie się sprawą Henryka Stokłosy, byłego senatora. Zdecydował o tym poznański Sąd Apelacyjny, który rozpatrywał apelację od wyroku skazującego byłego senatora na osiem lat więzienia i 600 tys. zł grzywny
Proces Stokłosy zaczął się w 2009 roku. Na ławie oskarżonych zasiadła też jego księgowa Elżbieta N., która miała pomagać politykowi w korupcji i w wyłudzeniu funduszy europejskich, oraz sędzia sądu administracyjnego, który miał wziąć od Stokłosy 40 tys. zł łapówki.
Sąd podczas pierwszego procesu uznał, że Stokłosa w latach 1989-2005, kiedy był senatorem, miał dawać urzędnikom Ministerstwa Finansów łapówki w postaci alkoholu i wędlin oraz gotówkę w wysokości do 100 tys. zł – w zależności od kwoty umorzeń podatkowych, które otrzymywał. W zamian urzędnicy podejmowali korzystne dla Stokłosy decyzje podatkowe. Skarb Państwa miał stracić na tych decyzjach 14,6 mln zł.
W lutym 2013 roku Stokłosa został skazany m.in. za korumpowanie urzędników Ministerstwa Finansów. Zarzucono mu także bezprawne więzienie i bicie swoich pracowników z zakładu utylizacji odpadów poubojowych Farmutil, którzy mieli go okradać, a także za wyłudzenia pieniędzy z funduszy Unii Europejskiej oraz utrudnianie pracy policji w sprawie postępowania dotyczącego zatrucia środowiska naturalnego.
Była księgowa Stokłosy, Elżbieta N., została skazana na 2 lata więzienia w zawieszeniu na 5 lat i 12 tys. zł grzywny, a sędzia sądu administracyjnego – na 1,5 roku więzienia i grzywnę w wysokości 50 tys. zł.
Po ogłoszeniu wyroku Stokłosa trafił do aresztu. Wyszedł z niego po wpłaceniu kaucji. Od wyroku odwołały się wszystkie strony. Prokuratura chciała m.in. ukarania Stokłosy za nielegalne składowanie odpadów – od tego zarzutu został uniewinniony w pierwszej instancji. Obrońcy domagali się uniewinnienia bądź przekazania sprawy do ponownego rozpatrzenia przez sąd pierwszej instancji.
Dzisiaj sąd apelacyjny przychylił się w znacznym stopniu do apelacji obrońców. Orzekł, że w trakcie procesu zakończonego wyrokiem skazującym zostało ograniczone prawo oskarżonych (razem z nim były sądzone dwie inne osoby) do obrony. Wskazał też na niespójności w zeznaniach głównego świadka oskarżenia.
Sąd apelacyjny utrzymał w mocy wyrok Sądu Okręgowego wyłącznie w jednym wątku – w którym Henryk Stokłosa został uniewinniony. W pozostałej, zaskarżonej części wyrok uchylił i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Sądowi Okręgowemu w Poznaniu.
SR, PAP