Pozorowana ochrona lasów
Czwartek, 6 marca 2014 (02:08)Brońmy Polskich Lasów
Ze Zbigniewem Kuszlewiczem, przewodniczącym Krajowego Sekretariatu Zasobów Naturalnych, Ochrony Środowiska i Leśnictwa NSZZ „Solidarność”, rozmawia Marcin Austyn
Trwa zbieranie podpisów pod wnioskiem o referendum w sprawie ochrony polskich lasów i ziemi. Premier Donald Tusk cały czas podtrzymuje propozycję zapisania ochrony lasów państwowych w Konstytucji RP. To realne działania rządu czy tylko wybieg?
– Dotychczasowe działania w tym zakresie można nazwać reklamą. Mówię to dlatego, gdyż mamy problem z wdrożeniem do projektu zapisu w pełni gwarantującego, że lasy Skarbu Państwa nie będą podlegały przekształceniom własnościowym. Owszem, w propozycji rządowej znalazła się treść mówiąca, że „Lasy Skarbu Państwa stanowią niezbywalną własność państwową i nie podlegają przekształceniom własnościowym”, ale równocześnie dodaje się, że „wyjątki od tej zasady określi ustawa”. Rządowa propozycja zawiera też kilka innych niejednoznacznych zapisów.
Po co zmieniać Konstytucję RP, skoro wszystko i tak będzie można regulować ustawowo?
– Cała ta inicjatywa ma zaowocować ukierunkowanym przekazem medialnym. Ponadto nie widzę chęci współpracy między ugrupowaniami, które mogą zadecydować o wprowadzeniu zmian w Ustawie Zasadniczej. Podejrzewam, iż w tym przypadku aspekty polityczne górują nad intencją merytoryczną. Może chodzi o to, by pokazać dobrą wolę inicjatorów i wskazać, że zła wola jest po stronie partii opozycyjnych. W moim przekonaniu, zmiana zapisu konstytucyjnego nie ujrzy światła dziennego, jeśli priorytetem w tej sprawie nie będzie dobro polskich Lasów Państwowych. Niemniej strona społeczna pracuje nad alternatywnymi zapisami, z zamysłem wypracowania spójnego stanowiska, które będzie kontrpropozycją dla projektu rządowego. Jeżeli nasz projekt zaakceptuje druga strona, to nie pozostanie nic innego, jak przekonać pozostałe partie polityczne do poparcia zmian.
Propozycje, jakie dotąd wypracowała „S”, w pełni zabezpieczą Lasy przed prywatyzacją?
– Nasza propozycja eliminuje wyższość ustawy zwykłej nad zapisami konstytucyjnymi, o co zabiega propozycja koalicyjna. Poza tym lasy muszą podlegać szczególnej ochronie w ramach zarządu jednostki organizacyjnej Skarbu Państwa. Aby uniknąć kontrowersyjnych sytuacji, strona społeczna wyszła z propozycją, aby przekazanie Lasów Państwowych poza własność Skarbu Państwa mogło nastąpić jedynie na podstawie prawomocnego orzeczenia sądu, jeżeli jest to uzasadnione celami racjonalnej gospodarki leśnej lub gdy następuje na cele publiczne. Kontrola sądowa zapewni konieczność indywidualnego podejścia do każdego przypadku, co wykluczy możliwość sięgania po decyzje o wymiarze ogólnokrajowym. Te zapisy przekonają polskie społeczeństwo, że Lasy Państwowe będą trwałym dziedzictwem narodowym. Niestety, odbieramy niepokojące sygnały od członków koalicji, którzy na spotkaniu zespołu ds. zmian w Konstytucji RP pytali wprost o to, dlaczego przekształcenie ma być szkodliwe dla lasów. Bo przecież spółka Skarbu Państwa też będzie zarządzać tym majątkiem. Tylko tu już nikt nie wspomina o zasadach funkcjonowania spółek, których głównym celem jest maksymalizacja zysku, czy też o tym, jaki los czeka spółkę nierentowną. Dlatego zapis, który nie będzie jednoznacznie bronił lasów, nie będzie przez nas zaakceptowany.
Co z drenażem finansowym Lasów Państwowych? Ochrona przed takimi działaniami może być wprowadzona w Ustawie Zasadniczej?
– Nie wydaje mi się, że istnieje większa możliwość ochrony. Dlatego proponujemy, by treść dotykająca kwestii finansowych działała w dwie strony. Czyli, jeśli można pobrać od Lasów haracz, to z drugiej strony trzeba wprowadzić pewne zobowiązania państwa, aby w razie problemów finansowych Lasów zafunkcjonowała pomoc. Nie może to działać na zasadzie dobrej woli Rady Ministrów czy ministra środowiska. A taka sytuacja może nastąpić. Jest szereg analiz wskazujących na to, że już w 2015 roku Lasy mogą mieć problemy finansowe.
Realia są takie, że zaczyna obowiązywać znowelizowana ustawa o lasach. Jeśli uda się wprowadzić zmiany w Konstytucji RP, to czy nie będzie już za późno, bo pierwsze raty „wpłaty” będą musiały być przekazane do budżetu państwa?
– Istnieje takie ryzyko. Niestety są też kolejne pomysły na przyszły kształt Lasów. Chce się je oczyścić z majątku. Mam tu na myśli nieruchomości. Politycy coraz śmielej zaczynają mówić o przekazaniu do samorządów wszystkich leśnych obiektów szkoleniowo-wypoczynkowych. To jest majątek, który z zasobów Lasów był budowany i jest utrzymany w bardzo dobrym stanie. Te obiekty miałyby być przekazane samorządom, które je spieniężą, zaspokajając swoje braki finansowe.