• Poniedziałek, 23 marca 2026

    imieniny: Pelagii, Feliksa, Oktawiana

Drogie kwoty mleczne

Środa, 5 marca 2014 (21:31)

W lutym znacznie w górę poszły ceny kwot mlecznych. To dlatego, że tylko do końca lutego rolnicy mogli rejestrować w Agencji Rynku Rolnego dodatkowe limity produkcji mleka.

 

Ruch na rynku handlu kwotami mlecznymi był spory, bo tylko do 28 lutego ARR przyjmowała od rolników wnioski o zatwierdzenie umowy zbycia prawa do indywidualnej kwoty mlecznej. To, ile takich umów zawarli rolnicy, będziemy wiedzieli najwcześniej za kilka tygodni.

– Wielu rolnikom grożą kary finansowe za przekroczenie limitów dostaw surowca do mleczarni i aby ich uniknąć, mogli dokupić na rynku dodatkowe kwoty mleczne od rolników, którzy likwidują hodowlę krów – tłumaczy Andrzej Rutkowski, doradca rolny. I dodaje, że choćby pobieżna analiza ofert sprzedaży kwot zamieszczanych w internecie wskazuje, że z produkcji mleka rezygnuje wielu drobnych hodowców krów, którzy mieli zezwolenia na sprzedaż do mleczarni 15-20 tys. litrów surowca rocznie. Podaż jest więc spora, ale i popyt na kwoty znaczący, bo w górę poszły ich ceny.

Według danych Ogólnopolskiej Giełdy Kwot Mlecznych, rolnik, który chciał zwiększyć swój limit produkcji, musiał zapłacić za każdy dodatkowy kilogram mleka 25-30 groszy w zależności od województwa. A jeszcze w styczniu ceny nie przekraczały 20 groszy. Jeszcze lepszy interes robili ci rolnicy, którzy kupili kwoty od innych rolników w sierpniu 2013 roku – wtedy za1 kg mleka płacili mniej niż 10 groszy. – Ale wtedy chętnych do kupna było niewielu, bo trudno było przewidzieć rolnikom, jaki osiągną poziom dostaw mleka do zakładów przetwórczych – wyjaśnia Rutkowski.

Część producentów ostatecznie jednak odstąpiła od zakupu dodatkowych limitów mleka, bo sądzą, że ewentualne kary, jakie przyjdzie im zapłacić za nadprodukcję, okażą się niższe niż to, co musieliby wydać teraz na odkupienie kwot mlecznych. Niektórym wystarczyło zresztą to, co im za darmo przekazała ARR – Agencja rozdysponowała między rolnikami ponad 230 mln litrów mleka z krajowej rezerwy. Ponadto ceny płacone przez mleczarnie są wciąż wysokie (średnio litr mleka kosztuje w skupie w kraju ponad 1,50 zł) i niektórzy rolnicy odkładają część pieniędzy na poczet ewentualnych kar. Po dodatkowe płatne kwoty sięgali natomiast ci, którym grozi duże przekroczenie indywidualnego limitu i tym samym potencjalnie wysokie unijne kary.

– Kupowanie wyższych limitów produkcji nie zawsze się opłaca i z tego powodu, że w przyszłym roku i tak kwoty mleczne zostaną zniesione – mówi Mariola Kossobudzka, która razem z rodzicami i mężem prowadzi specjalistyczne gospodarstwo mleczarskie na Mazurach.

– My akurat w swojej kwocie powinniśmy się zmieścić, a jeśli ją przekroczymy, to niewiele. Na pewno będzie to mniej niż 0,5 proc., tak jak w tamtym roku kwotowym – dodaje Kossobudzka.

Tylko że wtedy przekroczenie krajowej kwoty mlecznej było minimalne, bo wyniosło raptem 13 mln kg, czyli 0,14 proc. limitu przyznanego Polsce przez Brukselę. Swoje kwoty przekroczyło wtedy 57 tys. rolników i zapłacili oni łącznie niespełna 16 mln zł – za każde 100 kg mleka ponad limit trzeba było zapłacić nieco ponad 3 zł, czyli tylko około 3 grosze za litr. Teraz kary mogą być znacznie wyższe. ARR poinformowała bowiem, że w okresie od kwietnia 2013 roku do stycznia 2014 roku, czyli przez dziesięć miesięcy roku kwotowego, mleczarnie kupiły od dostawców ok. 8,4 mld kg mleka. Tym samym stopień wykorzystania kwot indywidualnych przysługujących rolnikom wyniósł ok. 85,09 proc. W porównaniu do analogicznego okresu roku kwotowego 2012/2013 ilość skupionego mleka jest teraz o blisko 1,8 proc. wyższa.

Zresztą dynamika skupu mleka jest bardzo wysoka, bo w styczniu br. dostawy surowca do mleczarni okazały się o 2,8 proc. wyższe niż w grudniu 2013 r. ARR prognozuje, że „znacząco wzrasta prawdopodobieństwo ryzyka przekroczenia przez Polskę kwoty krajowej dostaw o ponad 2 proc., co skutkować może konsekwencjami w postaci konieczności uiszczenia opłaty wyrównawczej odpowiednio w wyższej wysokości niż w roku kwotowym 2012/2013”.

Podstawowa kara nakładana przez Komisję Europejską wynosi prawie 28 euro za każde 100 kg mleka ponad limit – rzeczywisty wymiar sankcji finansowych jest zależny od tego, jak duże jest przekroczenie limitu krajowego. Ponieważ u nas w sezonie 2012/2013 nadprodukcja była niewielka, to i kara okazała się niska. Ale warto sobie przypomnieć sytuację z 2006 roku, gdy rolnicy musieli zapłacić aż 39 zł kary za każde 100 kg mleka ponad przyznany im limit. Wtedy Polska przekroczyła krajową kwotę mleczną aż o 3,4 proc.

Krzysztof Losz