Zamiast diagnozować, stoi bezczynnie
Środa, 5 marca 2014 (21:10)Jedyne na Podkarpaciu urządzenie PET umożliwiające bardzo precyzyjne diagnozowanie ognisk nowotworowych jest niewykorzystane. Tymczasem pacjenci zmuszani są do korzystania z diagnostyki nowotworowej w innych regionach.
Urządzenie do pozytonowej emisyjnej tomografii PET, jedyne tego typu w woj. podkarpackim, znajduje się w Podkarpackim Ośrodku Onkologicznym w Brzozowie. Nie może być jednak wykorzystane, bo szpital nie ma umowy z NFZ. Dlaczego…? Szpital zbyt późno zgłosił ten fakt do NFZ.
– Szpital w Brzozowie poinformował nas o powstaniu pracowni już po wysłaniu naszego planu finansowego do Centrali NFZ. Uniemożliwiło to zabezpieczenie środków na tego typu badania w planie finansowym na 2014 r. – podkreśla w rozmowie z NaszymDziennikiem.pl Marek Jakubowicz, rzecznik Podkarpackiego Oddziału NFZ w Rzeszowie.
Dodatkowym problemem był fakt, że na 2014 r. w całej Polsce NFZ nie ogłaszał nowych konkursów zarówno na nowe świadczenia, jak i nowych świadczeniodawców. Były tylko aneksy starych umów, co dodatkowo utrudniało włączenie do systemu badań nowym urządzeniem.
– Nie mieliśmy możliwości aneksowania czegoś, czego nie było wcześniej – argumentuje Marek Jakubowicz. To oznacza, że specjalistyczne urządzenie, tak bardzo potrzebne, przez cały 2014 r. będzie bezużyteczne. Nie ma bowiem możliwości, żeby z pieniędzy w ramach tzw. migracji pacjentów sfinansować badania na miejscu. Możliwość zakontraktowania diagnostyki urządzeniem PET w Podkarpackim Ośrodku Onkologicznym w Brzozowie, i to dopiero na przyszły rok, pojawi się jesienią. Tymczasem pacjenci onkologiczni z Podkarpacia, zamiast badania w regionie, są zmuszeni korzystać z podobnych urządzeń, lecz znajdujących się w ośrodkach w innych województwach. To wiąże się z dojazdem i dodatkowymi kosztami.
– Podobnie jak w latach poprzednich nasi pacjenci będą korzystać z innych ośrodków, m.in. w Kielcach, Lublinie czy na Śląsku – wyjaśnia Marek Jakubowicz. Tylko w 2013 r. NFZ w Rzeszowie zapłacił ok. 3,7 miliona złotych za ok. 900 badań PET wykonanych mieszkańcom Podkarpacia w ośrodkach poza województwem. Podobnie będzie w tym roku.
Mariusz Kamieniecki