• Wtorek, 17 marca 2026

    imieniny: Patryka, Zbigniewa, Gertrudy

Co dalej z Ukrainą?

Środa, 5 marca 2014 (17:48)

Zmarła kolejna ofiara starć na Ukrainie. Tym samym tragiczny bilans wzrósł do 99 osób. Sytuacja za naszą wschodnią granicą pozostaje bardzo napięta.

Ukraińscy żołnierze z Sewastopolskiej Brygady Lotnictwa Taktycznego w bazie obok zajętego przez oddziały rosyjskie lotniska wojskowego w Belbeku przygotowują się do zapowiadanego na dzisiejszy wieczór ataku rosyjskich separatystów Krymu.

– Mamy informacje, że wieczorem zaatakuje nas tzw. rosyjska samoobrona Krymu. Nadchodzą do nas sygnały, że ludzie ci przyjdą z koktajlami Mołotowa i tarczami, ale zapewniam, że nie ulegniemy żadnym prowokacjom – powiedział obecnym na miejscu dziennikarzom dowódca jednostki pułkownik Julij Mamczur.

Zmarła kolejna ofiara starć przeciwników byłych już władz Ukrainy z milicją, które rozpoczęły się 30 listopada ubiegłego roku. Tragiczny bilans wzrósł do 99 osób – poinformował.

Minister zdrowia Ukrainy Ołeh Musij, informując o śmierci kolejnej osoby, wyraził nadzieję, że „na tym ta liczba się zatrzyma”. – Poznamy ją ostatecznie w ciągu miesiąca, gdy wyjaśni się stan ciężko rannych – powiedział Musij, wskazując, że stan 15 poszkodowanych wciąż jest ciężki.

Według najnowszych danych – opublikowanych na stronie ukraińskiego resortu zdrowia – po pomoc medyczną do lekarzy zwróciło się od 30 listopada 2013 roku w sumie 1039 poszkodowanych, spośród których 676 hospitalizowano. W placówkach leczniczych Kijowa nadal znajduje się 210 rannych.

Putin szuka sojuszników w Unii Celnej

Tymczasem Władimir Putin, prezydent Federacji Rosyjskiej, powiedział, że sytuacja na Ukrainie może wpłynąć negatywnie na rynek Unii Celnej, tworzonej przez Rosję, Białoruś i Kazachstan. Wezwał partnerów z Unii Celnej do opracowania działań w celu ochrony producentów i eksporterów.

Putin przyznał, że Ukraina jest kluczowym partnerem gospodarczym UC. – Łączą nas ścisłe więzy przemysłowe i handlowe. Ukraina wchodzi w strefę wolnego handlu Wspólnoty Niepodległych Państw. Nadzwyczajna sytuacja na Ukrainie wywołuje poważny niepokój – oświadczył prezydent Rosji.

Putin zaznaczył, że należy robić wszystko, by pomóc naszym partnerom wyjść z tej trudnej sytuacji, w której dziś się znajdują. Wcześniej zwrócił się z prośbą do rosyjskiego rządu, by utrzymywał współpracę z ukraińskimi partnerami i by nie przekładał sytuacji politycznej na kwestie współpracy gospodarczej.

Krym pozostanie przy Ukrainie

Z kolei premier Ukrainy Arsenij Jaceniuk powiedział, że Krym musi pozostać w składzie Ukrainy, ale może uzyskać większą autonomię. Jaceniuk oświadczył, że zostanie utworzona grupa operacyjna w celu rozważenia, jaki rodzaj dodatkowej autonomii może otrzymać (Autonomiczna) Republika Krymu.

Nowy premier Ukrainy zaprzeczył doniesieniom o tym, że Ukraina negocjuje z USA rozmieszczenie na swym terytorium tarczy antyrakietowej w zamian za pomoc finansową.

– Nie jesteśmy w stanie zrozumieć, dlaczego rosyjscy żołnierze są na ukraińskiej ziemi. Jest całkowicie oczywiste, że to zostało zarządzone osobiście przez prezydenta Putina. To ukraińskie terytorium, a Rosja chce przejąć kontrolę nad Krymem. Podkreślę jeszcze raz: zrobimy, co w naszej mocy, by odzyskać kontrolę nad terytorium Ukrainy. Rosyjskie wojsko musi wrócić do swych koszar – powiedział Jaceniuk.

– Niech mi wolno będzie przypomnieć panu Putinowi, że ten (ukraiński) rząd został poparty przez większość – 371 ukraińskich deputowanych. Jesteśmy legalni i musimy pełnić swe obowiązki. Mocno zachęcamy naszych rosyjskich partnerów do budowania relacji z nowym ukraińskim rządem – dodał Jaceniuk.

Unijne sankcje

Unia Europejska nałożyła sankcje na 18 osób odpowiedzialnych za sprzeniewierzenie funduszy państwowych na Ukrainie. Zamrożone zostaną aktywa tych osób ulokowane w bankach w UE – poinformowały służby prasowe Rady UE. Sankcje wejdą w życie jutro i będą obowiązywać przez rok. Mają one też służyć odzyskaniu zdefraudowanych ukraińskich środków państwowych.

Także Szwajcaria postanowiła zamrozić aktywa 20 obywateli Ukrainy, w tym byłego prezydenta i jego syna. Wszczęła również śledztwo przeciwko Janukowyczowi i jego synowi w sprawie prania brudnych pieniędzy.

Jutro w Brukseli szefowie państw i rządów UE zbiorą się na nadzwyczajnym posiedzeniu w sprawie sytuacji na Ukrainie i rosyjskich działań wojskowych na Krymie. Mają rozmawiać o ewentualnych sankcjach wobec Rosji oraz pakiecie pomocy finansowej dla Ukrainy. Przywódcy państw UE spotkają się z ukraińskim premierem Arsenijem Jaceniukiem.

Niewygodna misja OBWE

Misja OBWE przybyła na Ukrainę wczoraj. Teraz jej członkowie spotykają się z przedstawicielami miejscowych społeczności Krymu. Przeprowadzili m.in. rozmowę z członkami krymskiego parlamentu. Misja 35 obserwatorów wojskowych OBWE z 18 państw, w tym z Polski, jest nieuzbrojona, a jej celem jest monitorowanie aktywności militarnej Rosji. – Wojskowi obserwatorzy Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie nie zostali wpuszczeni na Krym – poinformował minister spraw zagranicznych Litwy Linas Linkeviczius, dodając: „już ich nie wpuścili”. – O ile wiem, nie wpuszczają – oświadczył.

Tymczasem przedstawiciel biura koordynatora projektów OBWE na Ukrainie powiedział portalowi Ukrainska Prawda, że misja OBWE już rozpoczęła pracę mimo informacji o tym, że jej członkowie nie są wpuszczani na teren Autonomicznej Republiki Krymu.

Agencja Interfax-Ukraina podaje, że nieznane osoby w moro i kamizelkach kuloodpornych, a także przedstawiciele krymskich Kozaków próbowali zablokowali przedstawicielkę OBWE ds. wolności prasy Dunję Mijatović w hotelu w Symferopolu.

MPA, PAP