• Poniedziałek, 23 marca 2026

    imieniny: Pelagii, Feliksa, Oktawiana

Składki w górę

Środa, 5 marca 2014 (02:03)

Rząd zdecydował, że składki na ubezpieczenie społeczne od umów-zleceń nie powinny być odprowadzane tylko od jednej wybranej umowy, ale także od kolejnych.

Rada Ministrów przyjęła wczoraj projekt ustawy zmieniający zasady opłacania składek ZUS-owskich od umów-zleceń. Projekt zmierza do zapowiedzianego niedawno przez rząd oskładkowania tzw. umów śmieciowych.

Według obecnie obowiązujących przepisów pracujący na podstawie umowy-zlecenia są zobowiązani odprowadzać do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych składki na ubezpieczenie emerytalne, rentowe czy wypadkowe tylko od jednej umowy-zlecenia. Pozostałe umowy już nie są oskładkowane. W konsekwencji często pracodawcy, zatrudniając pracowników na podstawie takich umów, zawierają z nimi dwie lub kilka umów – przy czym jedną na stosunkowo niską kwotę opiewającą nawet na kilkadziesiąt złotych, od której płacą kwotowo niewielkie składki, a pozostałe umowy opiewające na wyższe kwoty oskładkowane już nie są. Takie rozwiązanie pozwala pracodawcom zaoszczędzić na koszcie zatrudnienia pracownika.

Projekt nowelizacji ustawy przygotowany przez Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej przewiduje, że po wejściu w życie nowych regulacji ZUS-owskie składki od umów-zleceń będą opłacane do łącznej kwoty odpowiadającej wysokości płacy minimalnej, która obecnie wynosi 1680 złotych. Oznacza to, że kwoty, na jakie opiewają wszystkie zawarte w danym miesiącu umowy, trzeba będzie zsumować, a składki na ubezpieczenie społeczne będą opłacane od ich sumy, ale nie wyższej niż płaca minimalna.

Ministerstwo pracy przewiduje, że w wyniku wprowadzanych zmian jeszcze w tym roku wpływy z zebranych składek mogą się zwiększyć o 260-360 milionów złotych, w zależności od tego, jak pracodawcy i pracownicy zareagują na zmiany przepisów – choćby przez zmianę warunków współpracy czy nawet jej zakończenie. Nowelizacja wprowadzająca de facto podwyżkę składek na ubezpieczenie społeczne od umów-zleceń ma jednak spowodować, że zatrudnieni na podstawie takich umów zyskają dodatkowe uprawnienia.

Ministerstwo pracy podkreśla m.in., że wprowadzenie obowiązku opłacania składek przynajmniej od wysokości płacy minimalnej sprawi, że osoby pracujące na umowach-zleceniach w przypadku utraty pracy zyskają prawo do zasiłku dla bezrobotnych. Będą mogły także liczyć np. na wyższy zasiłek w związku z przejściem na urlop rodzicielski wyliczany od kwoty, od której składki są opłacane. Resort pracy poinformował, że na podstawie umów cywilnoprawnych pracuje około 1,4 miliona Polaków. Tego typu umowy cywilnoprawne wypierają umowy o pracę. Jeszcze w 2008 r. na umowach cywilnoprawnych zatrudnionych było 9 proc. pracujących, a w roku ubiegłym już blisko 13 procent.

Artur Kowalski