• Czwartek, 16 kwietnia 2026

    imieniny: Bernadetty, Julii, Kseni

Wodna inwestycja w Przemyślu

Wtorek, 4 marca 2014 (20:34)

Półmetek przekroczyła budowa nowego progu przegradzającego rzekę San w Przemyślu. To jedyna tego typu konstrukcja w Polsce. Ułatwi pobór wody dla miasta, a także swobodną migrację ryb.

Poprzednia, mocno wysłużona zapora spiętrzająca wodę na Sanie w Przemyślu miała 30 lat. Projekt nowej powstał po konsultacjach z naukowcami i ekologami. Budowa ruszyła w ubiegłym roku. Skomplikowane prace utrudniał fakt, że ze względu na ujęcie wody dla miasta nie można było zmienić nurtu rzeki. W związku z tym przegrodzono ją na pół. W tym celu teren budowy pierwszej części nowej zapory został oddzielony od rzeki ścianą tysięcy metalowych i betonowych płyt. W dno rzeki wmontowano setki wielkich kamiennych bloków. Efekt jest taki, że obecnie woda spływa po równi pochyłej o długości 50 m. Bloki spowalniają nurt rzeki, tym samym dają ponad 30 gatunkom ryb żyjących w Sanie szanse na przepłynięcie w górę rzeki, by złożyć ikrę, co skutecznie uniemożliwiała poprzednia zapora.

– Skalą i rozmachem to jedyna tego typu inwestycja w Polsce i pewnie długo trzeba będzie czekać na podobną – uważa Mariusz Tkacz, prezes Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji w Przemyślu.

Inwestycja cieszy nie tylko ekologów, ale także wędkarzy, którzy na nową zaporę czekali od lat. Wniosek o przebudowę jazu piętrzącego rzekę złożył Polski Związek Wędkarski Zarząd Okręgu w Przemyślu. Na przebudowie skorzystają również kajakarze. Dla nich zbudowano specjalny kanał, którym bez większych przeszkód będą mogli pływać Sanem, chętnych do uprawiania turystyki kajakowej wciąż przybywa, a San jest  uważany przez kajakarzy za jedną z najpiękniejszych rzek w Polsce. Cała inwestycja związana z budową nowego progu przegradzającego San w Przemyślu ma być gotowa w listopadzie.

Mariusz Kamieniecki