Polonia uczciła Żołnierzy Wyklętych
Wtorek, 4 marca 2014 (17:22)„Kiedy wszystko struchlało z obawy Moskali
On na progu się sali jako kłoda wali
Z tą jedną myślą w głowie »Ja wszystko ocalam«,
Rozdziera swoje szaty, krzycząc »Nie pozwalam«”.
1 marca obchodzony jest Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych. W tym dniu, sześćdziesiąt trzy lata temu, dokładnie w 1951 roku w mokotowskim więzieniu zamordowani zostali członkowie IV Zarządu Głównego Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość z płk. Łukaszem Cieplińskim na czele.
Tragicznie zmarły w katastrofie smoleńskiej Janusz Kurtyka, były prezes Instytutu Pamięci Narodowej, a jednocześnie członek honorowy Stowarzyszenia Międzynarodowy Rajd Katyński (pani Zuzanna Kurtyka jest członkiem honorowym Stowarzyszenia Rajd Katyński Pamięć i Tożsamość), wybrał tę datę jako dzień, w którym czcimy w sposób szczególny wszystkich Żołnierzy Wyklętych dzielnie i heroicznie walczących o wolną i suwerenną Ojczyznę. W Narodowym Dniu Pamięci Żołnierzy Wyklętych w całej Polsce odbywa się szereg okolicznościowych wydarzeń: marszów, rekonstrukcji, prelekcji. Sprawowane są Msze św. i nabożeństwa w intencji polskich bohaterów.
Również tysiące kilometrów z dala od granic Najjaśniejszej Rzeczypospolitej pamiętamy o godnym uczczeniu tych, których przez lata pozbawiano honoru.
W obchody Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych włączyła się młodzież skupiona w ramach grupy „Nowe Pokolenie Chicago” reprezentującej Narodowe Siły Zbrojne.
Młodzież postanowiła uczcić pamięć o tych najdzielniejszych z dzielnych, przybliżyć ich sylwetki oraz życiorysy. Młodzież wraz z licznie przybyłą chicagowską Polonią zgromadziła się w kościele pw. Świętej Trójcy na wspólnej modlitwie różańcowej, a następnie na Mszy św.
Modlitwę różańcową poprowadził ks. Andrzej Maślejak SCh, proboszcz tutejszej parafii. Z kolei podczas Eucharystii krótką, przepełnioną patriotyzmem homilię wygłosił ks. Marek. Kapłan nawiązał w niej do ewangelicznego stania Matki Bożej pod krzyżem, na którym za nasze grzechy i winy zawisł Jej Syn umiłowany Jezus Chrystus.
W tym roku Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych przypadł w pierwszą sobotę miesiąca. Dlatego też w trakcie Mszy św. odbyła się procesja z lampkami wraz z modlitwą do Matki Bożej Fatimskiej.
Te setki świateł były hołdem i wyrazem wielkiej wdzięczności dla Maryi. Idąc w procesji, nie mogłem oprzeć się wrażeniu, że każde z tych światełek reprezentuje jedną duszę Żołnierza Wyklętego i poprzez naszą modlitwę wspólnie się jednoczymy.
Po zakończeniu Eucharystii odbyło się spotkanie patriotyczne połączone z prezentacją wystawy Dariusza Olszewskiego pt. „Żołnierze Wyklęci”. Kościół Świętej Trójcy nie bez przyczyny nazywany jest bastionem patriotyzmu w Chicago. Spotkanie prowadził nasz kolega Arkadiusz. Po powitaniu odmówiliśmy modlitwę Narodowych Sił Zbrojnych:
„Panie Boże Wszechmogący – daj nam siły i moc,
Wytrwania w walce o Polskę, której poświęcamy nasze życie.
Niech z krwi niewinnie przelanej braci naszych,
Pomordowanych w lochach Gestapo i czeki,
Niech z łez naszych matek i sióstr, wyrzuconych z odwiecznych swych siedzib.
Niech z mogił żołnierzy naszych, poległych na polach całego świata
Powstanie Wielka Polska.
O Maryjo, Królowo Korony Polskiej – błogosław naszej pracy i naszemu orężowi.
O spraw Miłościwa Pani – Patronko naszych rycerzy, by wkrótce u stóp
Jasnej Góry i Ostrej Bramy zatrzepotały polskie sztandary z Orłem Białym i Twym wizerunkiem”.
Następnie pamięć o tych niezłomnych, walecznych i heroicznych bohaterach uczciliśmy minutą ciszy i odśpiewaliśmy wszystkie cztery zwrotki hymnu narodowego (okazuje się, że po latach „skracania” z czwartą zwrotką są kłopoty, więc zadanie domowe – wykuć tę czwartą! Naszym obowiązkiem jest znać cały hymn narodowy jak pacierz na pamięć!). Następnie kolega Marcin przeczytał przysięgę żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych:
„Ja walkę o Wielką Polskę uważam za najważniejszy cel mojego życia. Mając szczerą i nieprzymuszoną wolę służyć Ojczyźnie aż do ostatniej kropli krwi – wstępuję do Narodowych Sił Zbrojnych. Przysięgam Panu Bogu Wszechmogącemu w Trójcy Świętej Jedynemu, że wiernie będę walczył o niepodległość Polski. Rozkazów mych przełożonych będę słuchał i posłusznie będę je wykonywał. Tajemnic organizacyjnych będę wiernie strzegł. W pełni świadomości celu pierwej śmierć poniosę aniżeli zdradzę.
Tak mi dopomóż Bóg i święta Syna Jego Męko i Ty Królowo Korony Polskiej”. Przysięgający kładł rękę na Krzyż Święty.
Następnie kolega Marcin zaprezentował w skrócie genezę samej nazwy „Żołnierze Wyklęci”, tragizm czasów powojennych i warunki walki naszych bohaterów.
Przypomniał i przedstawił również żołnierzy weteranów mieszkających na terenie Chicago i ich walkę o wolną i niepodległą Ojczyznę.
Zanurzając się w naszą polską, tragiczną przeszłość, spotkamy wcześniejszych niezłomnych, wyklętych.
Czy ten z rozdartą przez siebie koszulą i krzyczący „Nie pozwalam” Tadeusz Rejtan to szaleniec i wariat czy Żołnierz Wyklęty żyjący Polską aż do obłędu i tragicznej samobójczej śmierci w swojej Hruszówce.
„Sto ramion niezlękłego uchwyciło męża
I oszalał i umarł. Lecz to on zwycięża”.
Czy ten z konfederacji barskiej ginący pod Savannah w dalekiej Ameryce Kazimierz Pułaski to też szaleniec czy Żołnierz Wyklęty? Czy ci z Samosierry, Powstania Listopadowego, Styczniowego i Warszawskiego to szaleńcy, czy Żołnierze Wyklęci. I wreszcie oni: gen. August Emil Fieldorf „Nil”, mjr Zygmunt Szendzielarz „Łupaszka”, Henryk Dobrzański „Hubal”, płk Witold Pilecki, Danuta Siedzikówna „Inka”, Łukasz Ciepliński „Pług”, mjr Hieronim Dekutowski „Zapora” i tysiące walecznych bohaterów: ściganych, schwytanych, torturowanych aż wreszcie bestialsko zamordowanych i potajemnie wrzuconych do dołów śmierci. To skazani na zapomnienie – Żołnierze Wyklęci.
To Wyklęci-Niezłomni wstający z Kwatery „Ł” i z ubeckich piwnic, lochów, bezimiennych mogił i ukrytych grobowych jam.
„Aż przyjdzie dzień te groby znowu się otworzą
Wejdziemy na ten cmentarz pod ojczystą zorzą…”.
Ten dzień już nadszedł, groby się otwierają, bohaterowie wychodzą wraz z nazwiskami i imionami, wychodzą wielcy i dumni w glorii i chwale.
„Wieczna chwała zmarłym, hańba ich mordercom, tętno Polski bije w przestrzelonych sercach”.
Wciąż zatroskani o Polskę, jej teraźniejszość i jej przyszłość.
Nie zapominamy o Was – Żołnierze Wyklęci. Jesteście w naszej pamięci i próbujemy nie przynosić Wam wstydu, a gdy opluwają Waszą pamięć, krzyczymy jak ów Rejtan.
„Bo on, co myślą swoją szedł przed naród przodem,
Teraz stał się już całym świadomym narodem
I gdy wszystko przemocy gotuje owacje,
On wola: »Nie pozwalam«. I to on ma rację!”.
Wiec pamiętajmy i krzyczmy: Cześć i chwała bohaterom!
Jacek Kawczyński, Chicago, współpraca Izabela Kozłowska