• Wtorek, 17 marca 2026

    imieniny: Patryka, Zbigniewa, Gertrudy

Obozy dla uchodźców

Wtorek, 4 marca 2014 (10:10)

Niedawno przedstawiciel międzynarodowej organizacji chrześcijańskiej Głos Prześladowanych Chrześcijan powrócił z ogarniętej wojną domową Republiki Środkowoafrykańskiej. Z jego relacji wynika, że wokół lotniska w stolicy kraju Bangi znajduje się obóz dla uchodźców, w którym przebywa ok. 150 tys. chrześcijan z całej RŚA.

Wielu z nich utraciło bliskich i dobytek. Kobiety zostały zgwałcone przez islamistycznych rebeliantów Seleka. W innym obozie dla uchodźców w Bangi przebywa ok. 45 tys. osób. Rebelianci Seleka próbowali napaść na ten obóz ponad dziesięć razy, strzelając i rzucając w stronę bezbronnych ludzi granatami.

Przedstawiciel GPCH powiedział, że Bóg  w cudowny sposób interweniował, dzięki czemu nikomu nic się nie stało. Nawet muzułmanie mówili: „Musicie służyć żywemu Bogu. Wasz Bóg jest prawdziwym Bogiem!”.

Kryzys humanitarny, jaki ogarnął RŚA, przybrał ogromne rozmiary. Zaspokojenie nawet najbardziej palących i podstawowych potrzeb jest niezwykle trudne. Wielu uchodźców obawia się powrócić do swoich domów z powodu zagrożenia ze strony rebeliantów Seleka i Anty-Balaka.

Seleka to głównie najemnicy islamscy

Drogę dla rebeliantów Seleka przygotowały autorytarne rządy byłego prezydenta RŚA François Bozizé, który był okrutnym dyktatorem i przebywa obecnie we Francji. Ma odpowiadać za zbrodnie wojenne przed Międzynarodowym Trybunałem Karnym w Hadze. Islamscy rebelianci Seleka, z których większość pochodzi spoza RŚA (wielu z nich to najemnicy z Czadu, Sudanu i innych krajów arabskich), systematycznie pustoszyli kraj, począwszy od północnych regionów, zabijając mężczyzn i gwałcąc kobiety, paląc domy i w ten sposób siejąc strach i grozę wśród w przeważającej mierze chrześcijańskiej ludności, która zaczęła masowo uciekać do położonej na południu kraju Bangi.

Rebelianci Seleka nie zostali całkowicie pokonani. Wycofali się jedynie do buszu, skąd wciąż napadają na bezbronnych ludzi. Dopuszczają się niezliczonych mordów, gwałtów, rabunków i podpaleń.

Anty-Balaka  to nie oddziały chrześcijańskie

Także Głos Prześladowanych Chrześcijan podkreśla, że Anty-Balaka to nie milicja chrześcijańska, jak podawała Amnesty International.

Chrześcijanie w RŚA są bardzo rozczarowani faktem, że świeckie media błędnie przedstawiają bojówki Anty-Balaka jako chrześcijańskie. Bojówki te, uzbrojone początkowo przez armię francuską, kierują się nienawiścią plemienną i mszczą się na mniejszości muzułmańskiej, dopuszczając się takich samych okrucieństw, jak rebelianci Seleka.

– W kościołach i domach chrześcijańskich w RŚA nie ma żadnej broni. Chrześcijanie z RŚA nie zgadzają się z działaniami Anty-Balaki. Tak naprawdę boją się ich podobnie jak rebeliantów Seleka, ponieważ obydwa te ugrupowania stosują brutalną przemoc – powiedział przedstawiciel Głosu Prześladowanych Chrześcijan.

Wyznawcy Chrystusa zapewniają schronienie w swoich kościołach muzułmanom ukrywającym się przed bojówkami Anty-Balaka. 12 lutego 2014 r. Anty-Balaka zniszczyła też jeden z kościołów. Niestety, świeckie media nie chcą widzieć tych różnic i z tego powodu chrześcijanie z RŚA są stawiani w bardzo złym świetle na arenie międzynarodowej.

Z powodu wielu okrucieństw popełnianych przez Selekę Unia Afrykańska zdecydowała się wysłać swoje oddziały do RŚA, by wraz z kilkuset żołnierzami francuskimi pokonać rebeliantów Seleka. Armia francuska zdała sobie jednak sprawę, że nie zdoła pokonać rebeliantów Seleka, którzy wycofali się z pola walki i zmieszali z lokalnymi społecznościami. Francuzi postanowili więc bez przyciągania uwagi międzynarodowej uzbroić oddziały Anty-Balaki, dokonując wielu zrzutów broni na tereny ich działania. Obecnie Anty-Balaka dopuszcza się wielu okrucieństw i zbrodni wojennych i pomimo starań armii francuskiej nie chce złożyć broni. Tymczasowy rząd RŚA wraz z żołnierzami Unii Afrykańskiej usiłuje zbrojnie przeciwstawić się rebeliantom Anty-Balaki. Aresztowano nawet niektórych spośród ich przywódców, których jednak Anty-Balaka usiłuje odbić z więzienia. Do walk między wojskami pokojowymi Unii Afrykańskiej i Anty-Balaką dochodzi nawet w stolicy kraju Bangi.

„Bojowników Anty-Balaki trudno byłoby nazwać chrześcijanami. Noszą różnego rodzaju animistyczne amulety i powinno się ich raczej nazywać niemuzułmańskimi rebeliantami. Wszystko to dowodzi, jak bardzo stronnicze są świeckie media!”

W związku z dramatyczną sytuacją w Republice Środkowoafrykańskiej Papieskie Stowarzyszenie Pomoc Kościołowi w Potrzebie zdecydowało o zwiększeniu swojej pomocy dla tego kraju. W Środę Popielcową, 5 marca, proponuje także ogólnopolską inicjatywę ofiarowania postu ścisłego w intencji pokoju i ustania prześladowań w Afryce Środkowej i na całym świecie. 5 marca ruszy także nowenna o pokój w Republice Środkowoafrykańskiej i potrwa do 13 marca.

Dr Tomasz M. Korczyński