• Wtorek, 10 marca 2026

    imieniny: Cypriana, Marcelego

Dramatyczna sytuacja w Północnym Kiwu

Piątek, 10 sierpnia 2012 (12:39)

Sytuacja w Północnym Kiwu, prowincji Demokratycznej Republiki Konga (DRK) staje się coraz bardziej tragiczna. Głos w tej sprawie zabrali przedstawiciele protestanckich Kościołów Demokratycznej Republiki Konga, apelując o międzynarodową interwencję pokojową. Wcześniej w podobnym duchu wypowiedział się Kościół katolicki.

Niepowodzeniem zakończyły się też rozmowy przywódców państw afrykańskich regionu Wielkich Jezior w związku z powołaniem neutralnych sił, mających wesprzeć kongijską armię rządową w walce z finansowanymi przez Rwandę rebeliantami- podaje Radio Watykańskie.

Zarówno ONZ jak i UNICEF informują o dramatycznej sytuacji ludności cywilnej. W regionie jest ok. 2 mln uchodźców. W obozach przejściowych brakuje wody i żywności. Śmiertelne żniwo zbiera także epidemia cholery, tysiące dzieci cierpią
 głód. Coraz większym problemem staje się ponadto wcielanie siłą dzieci do oddziałów rebelianckich. Jak informuje watykańska rozgłośnia, królujące tam bezprawie sprawia, że wiele rodzin chroni się w lasach, by uniknąć porwań i powszechnych gwałtów.

Pola leżą odłogiem, ponieważ ludzie boją się je uprawiać. Północnemu Kiwu potrzebna jest natychmiastowa interwencja humanitarna.

Do kolejnej eskalacji przemocy na wschodzie Demokratycznej Republiki Konga doszło na początku roku, kiedy to poszukiwany międzynarodowym listem gończym za zbrodnie przeciwko ludzkości Bosco Ntaganda, stanął na czele nowego ruchu rebelianckiego o nazwie M23.

Jest on w opozycji do władz Konga, a wspiera go sąsiednia Rwanda, która stara się przejąć kontrolę nad bogactwami tego regionu.

Właśnie za popieranie kongijskiej rebelii swą pomoc dla Rwandy wstrzymały ostatnio Stany Zjednoczone, Wielka Brytania, Niemcy i Holandia. Naciski wydają się jednak niewystarczające. To właśnie Rwanda zablokowała na szczycie państw afrykańskich utworzenie neutralnych sił w Kongo.

 

 

Monika Niżnik