Dziwne powiązania Michała Tuska
Piątek, 10 sierpnia 2012 (10:58)Dziesiątki tysięcy Polaków nie zostało ostrzeżonych przez państwo, że na polskim rynku działa firma, która jest mało wiarygodna. A wręcz przeciwnie. Jeszcze nie tak dawno prominentny polityk PO zachwalał Amber Gold, która doprowadziła do tego, że kilkadziesiąt tysięcy osób może stracić majątek swojego życia. Jak się okazało, z firmą tą mógł być powiązany także syn premiera - Michał Tusk.
Przed nominacją Stanisława Kalemby na stanowisko ministra rolnictwa premier Donald Tusk powiedział, że jego syn zrezygnuje z pracy. - Ja nie rozumiem tej wypowiedzianej przez pana Tuska wojny przeciwko nepotyzmowi. Jak można być wiarygodnym i prowadzić wojnę przeciwko nepotyzmowi, kiedy własny syn bez jakiegokolwiek konkursu obejmuje stanowisko w państwowo-samorządowej spółce? – pytał poseł PiS Marcin Mastalerek, gość „Polskiego punktu widzenia” w Telewizji Trwam, komentując zatrudnienie Michała Tuska na gdańskim lotnisku.
Dodał, że kilka dni później, kiedy okazało się, że także OLT Express oszukał kilka tysięcy pasażerów, to syn premiera Tuska, Michał Tusk w „Gazecie Wyborczej” przedstawił opinii publicznej wiedzę, że współpracował również z OLT Express. - Wtedy nikt z dziennikarzy mainstreamowych mediów nie zaczął zadawać żadnych trudnych pytań - mówił poseł. W jego opinii, ten wywiad miał służyć Michałowi Tuskowi tylko po to, żeby sam podał niewygodne dla niego i jego ojca fakty, m.in. fakt współpracy z OLT Express. Okazało się także, że szef państwowo-samorządowej spółki, jaką jest Port Lotniczy w Gdańsku, pośredniczył w załatwieniu pracy dla Michała Tuska w konkurencyjnej firmie, jaką jest OLT Express, korzystająca z usług portu.
To dla posła niejasna sytuacja i dlatego wystosował do Michała Tuska, premiera Donalda Tuska, szefa Portu Lotniczego w Gdańsku, szefa OLT Express oraz do szefa Amber Gold 45 pytań w celu ustalenia podstawowych faktów. - Niestety, o te fakty nie zapytał dziennikarz „Gazety Wyborczej” - stwierdził Mastalerek.
Jak poinformował, jedno z najważniejszych wystosowanych pytań dotyczy spotkań pomiędzy Michałem Tuskiem a Marcinem Plichtą, kilkakrotnie skazanym właścicielem firmy Amber Gold. - Ja o tę współpracę pytam, bo musimy o tym pamiętać, że przecież Amber Gold był właścicielem OLT Express - mówił. Dodał, że sam syn premiera przyznał, że ojciec odradzał mu współpracę z OLT Express. - Skoro odradzał, to czy miał już jakąś wiedzę, dlaczego odradzał? – pytał poseł.
- Dziś premier próbuje wmówić Polakom, że nic nie wiedział o problemach firmy Amber Gold, że nic nie wiedział o problemach firmy OLT Express, no ale przecież jest szefem rządu, który ma pod sobą urzędników, któremu podlegają służby specjalne. To kto w tym państwie ma mieć taką wiedzę? To kto ma ostrzegać Polaków przed tak nieuczciwymi firmami, jak Amber Gold i OLT Express? - pytał poseł.
Zaznaczył, że dziś mamy taką sytuację, że dziesiątki tysięcy Polaków nie było ostrzeganych przez państwo o tym, że na polskim rynku działa firma, która jest mało wiarygodna. A wręcz przeciwnie, prezydent Gdańska Paweł Adamowicz jeszcze niedawno zachwalał Amber Gold. – Nie tak dawno, bo 7 maja br., na konferencji prasowej poświęconej realizacji filmu o Lechu Wałęsie działacz PO Paweł Adamowicz mówił tak: „Czujecie ten moment, czujecie innowacyjność. Wałęsa też był innowacyjny dla swoich czasów. Bardzo wam dziękuję”. Tak mówi prezydent Gdańska, członek PO, o firmie Amber Gold, która za kilka miesięcy doprowadza do sytuacji, że kilkadziesiąt tysięcy osób może stracić majątek swojego życia - mówił Mastalerek, dodając, że Amber Gold była sponsorem filmu o Lechu Wałęsie. Sponsorowała także różne przedsięwzięcia samorządu Gdańska.
Poseł zaznaczył, że żadne media nie podały informacji o wystosowaniu tych pytań. Dlatego podkreślił, jak ważny jest w Polsce pluralizm mediów. – Takie pytania pojawiają się w Telewizji Trwam, takie pytania pojawiają się w Radiu Maryja i to się wielu osobom z obozu rządowego nie podoba. Gdyby nie było Telewizji Trwam, to nie byłoby takich pytań. Dlatego tak ważna i istotna jest walka o to, aby Telewizja Trwam znalazła się na multipleksie - skonkludował Mastalerek.
AN