• Czwartek, 16 kwietnia 2026

    imieniny: Bernadetty, Julii, Kseni

Mariusz T. jest niebezpieczny i będzie izolowany

Poniedziałek, 3 marca 2014 (20:14)

Mariusz T. został uznany za osobę z zaburzeniami psychicznymi zagrażającą innym i będzie izolowany w zamkniętym ośrodku terapeutycznym, o nadzorze prewencyjnym – tak postanowił dziś Sąd Okręgowy w Rzeszowie. Orzeczenie sądu nie jest prawomocne, nie ma też rygoru natychmiastowej wykonalności.

W Sądzie Okręgowym w Rzeszowie odbyła się dziś rozprawa o uznanie Mariusza T. za osobę z zaburzeniami psychicznymi, stwarzającą zagrożenie dla życia, zdrowia lub wolności seksualnej innych osób. Wnioskodawca, dyrektor Zakładu Karnego w Rzeszowie-Załężu, w którym T. odbywał karę, domagał się, aby T. był izolowany w specjalnym ośrodku w Gostyninie.

Pierwsza rozprawa odbyła się 10 lutego, ale została odroczona ze względu na konieczność przesłuchania dwóch świadków, o co wnioskował pełnomocnik Mariusza T. mec. Marcin Lewandowski.  Ponadto do sądu nie dotarły na czas wysłane pocztą przez adwokata uwagi i zastrzeżenia do opinii wydanej przez biegłych: psychiatrę, psychologa i seksuologa. Sam zainteresowany nie uczestniczył dziś w rozprawie, która, podobnie jak poprzednia, odbyła się z wyłączeniem jawności. Obrońca T. kwestionował opinię biegłych jako powierzchowną.

– W sposób zdecydowany żądam dopuszczenia nowych biegłych, bo uważam, że wydawanie opinii na tym etapie bez badania pod obserwacją oczywiście jest nieporozumieniem – stwierdził mec. Lewandowski.

Sąd jednak nie uwzględnił wniosku pełnomocnika T. i przesłuchał dziś biegłych, którzy już wcześniej wydali opinię psychiatryczno-psychologiczną w sprawie Mariusza T., a także dwóch świadków, o których powołanie wnioskował jego pełnomocnik. Ostatecznie sąd uznał Mariusza T. za osobę niebezpieczną i zdecydował o umieszczeniu go w Krajowym Ośrodku Zapobiegania Zachowaniom Dyssocjalnym w Gostyninie. Decyzja o osadzeniu jest bezterminowa, T. będzie tam podlegał regularnym kontrolom, a raporty o stanie jego zdrowia będą analizowane. Od tego zależeć będzie, jak długo będzie przebywał w Gostyninie.

Ponadto sąd zdecydował o wykonaniu analiz DNA Mariusza T., zebraniu jego linii papilarnych, zdjęć, szkiców i umieszczeniu ich w specjalnej bazie, co ma służyć ochronie innych osób. Uzasadnienie orzeczenia Sądu Okręgowego w Rzeszowie jest niejawne, ponadto jest nieprawomocne, co oznacza, że przysługuje od niego odwołanie. Nie ma też rygoru natychmiastowej wykonalności, co oznacza, że na razie Mariusz T. pozostaje na wolności pod nadzorem policji.  

Mariusz Kamieniecki