Będą sankcje dla Rosji?
Poniedziałek, 3 marca 2014 (15:07)Unia Europejska może zagrozić Rosji sankcjami wizowymi oraz zamrożeniem relacji w niektórych dziedzinach – twierdzą przedstawiciele dyplomacji krajów Wspólnoty w Brukseli. Zapis o możliwości nałożenia restrykcji wstępnie znalazł się w projekcie wniosków z posiedzenia szefów dyplomacji państw UE.
Unijni ministrowie spotykają się w Brukseli na nadzwyczajnym posiedzeniu w związku z militarnymi działaniami Rosji na Krymie. Brukselscy dyplomaci zastrzegają, że nie jest przesądzone, iż groźba nałożenia sankcji znajdzie się w ostatecznym dokumencie końcowym ze spotkania ministrów. Będzie to zależeć od przebiegu dzisiejszej dyskusji.
Według wstępnego projektu dokumentu Unia zdecydowanie potępi rosyjskie działania, a zarazem pochwali władze ukraińskie za powściągliwość.
Część krajów UE chce jednak ostrożniejszego podejścia i w pierwszej kolejności stawia na międzynarodowe mediacje w konflikcie wokół Krymu. Zdaniem Franka-Waltera Steinmeiera, szefa MSW Niemiec, na Krym powinna udać się misja Organizacji Współpracy i Bezpieczeństwa w Europie, aby „ustalić fakty”.
– Europa stanęła w obliczu najostrzejszego kryzysu od czasu upadku muru berlińskiego. 25 lat po zakończeniu konfrontacji dwóch bloków zagrożenie nowego podziału Europy znów jest realne – powiedział Steinmeier.
– Oświadczenia i debaty nie wyprowadzą nas z tego kryzysu – dodał Steinmeier. – Wybiła godzina dyplomacji. (...) Trzeba się starać doprowadzić oba rządy (Ukrainy i Rosji) do bezpośrednich rozmów.
Niemiecki minister dodał, że UE musi wysłać wyraźne sygnały w stronę Rosji, że jej działania militarne są nie do przyjęcia, a od ukraińskich władz zażądać poszanowania praw mniejszości.
Catherine Ashton, szefowa dyplomacji UE, powiedziała, że należy dążyć do deeskalacji sytuacji na Ukrainie. Jak podkreśliła, ministrowie będą rozważać kroki polityczne i nadal zapewniają o poparciu dla Ukraińców.
MPA, PAP