• Niedziela, 22 marca 2026

    imieniny: Katarzyny, Bogusława

Pawłowska szósta

Poniedziałek, 3 marca 2014 (11:18)

Katarzyna Pawłowska zajęła szóste miejsce w wieloboju na zakończenie mistrzostw świata w kolarstwie torowym w kolumbijskim Cali. Gwiazdą imprezy był Francuz Francois Pervis. Do dwóch złotych medali, w keirinie i na 1 km, dorzucił wczoraj trzeci – w sprincie.

W drodze do finału tej najbardziej prestiżowej konkurencji torowej Pervis wyeliminował najpierw 24. w eliminacjach Kamila Kuczyńskiego, a potem m.in. mistrza olimpijskiego Brytyjczyka Jasona Kenny'ego i Rosjanina Denisa Dmitrijewa, któremu uległ w ubiegłorocznych mistrzostwach świata w białoruskim Mińsku. W walce o złoto nie dał szans obrońcy tytułu Niemcowi Stefanowi Boetticherowi, wygrywając 2:0.

29-letni Pervis został w ten sposób pierwszym w historii kolarzem torowym, który wywalczył złote medale MŚ w trzech indywidualnych konkurencjach sprinterskich. Startujący bez niego „Trójkolorowi” w sprincie drużynowym musieli zadowolić się brązem.

W wieloboju (omnium) doszło do pojedynku dwóch najlepszych zawodniczek igrzysk w Londynie. Wyraźnie lepsza okazała się wicemistrzyni olimpijska Amerykanka Sarah Hammer – wygrała trzy z sześciu konkurencji i obroniła tytuł z Mińska. Brytyjka Laura Trott, złota medalistka igrzysk, po raz drugi z rzędu wraca z mistrzostw świata ze srebrnym krążkiem.

Nadzieję na włączenie się do walki o brąz Pawłowskiej (Boels-Dolmans Cycling Team) rozbudził jej pierwszy niedzielny start – trzecie miejsce w wyścigu indywidualnym na 3 km. Zawodniczka z wielkopolskich Przygodzic nadal zajmowała w klasyfikacji wielobojowej piąte miejsce, ale zbliżyła się do rywalek z Australii i z Belgii.

W dwóch ostatnich konkurencjach Pawłowska nie poprawiła jednak tej lokaty, przeciwnie – została wyprzedzona przez Hiszpankę Leire Olaberrię. W jednym ze swych ulubionych wyścigów – scratchu zawodniczka z wielkopolskich Przygodzic finiszowała dopiero na dziesiątej pozycji, a na zakończenie była trzynasta na 500 metrów ze startu zatrzymanego.

W keirinie zwyciężyła Niemka Kristina Vogel, która – podobnie jak Pervis – sięgnęła w Cali po trzeci złoty medal, ale drugi indywidualnie.

W ostatniej konkurencji mistrzostw – wyścigu amerykańskim (madison) – triumfowali Hiszpanie David Muntaner, na co dzień kolarz polskiej szosowej grupy zawodowej ActiveJet, oraz Albert Torres.

Polska reprezentacja wraca z Kolumbii z jednym medalem – srebrnym Pawłowskiej w wyścigu scratch. Czwarte miejsce zajął Krzysztof Maksel (ALKS Stal Ocetix-Iglotex Grudziądz) na 1 km, a także drużyna pań w nowej konkurencji olimpijskiej – wyścigu na 4 km na dochodzenie. Pawłowska uplasowała się na szóstej pozycji w omnium, na siódmej – drużyna sprinterów oraz Eugenia Bujak (BTC City Lublana) w wyścigu na 3 km.

Indywidualnie sprinterzy sklasyfikowani zostali na odległych pozycjach: Damian Zieliński na 18., a Kamil Kuczyński na 24. (obaj SSPS Piast Szczecin). Natomiast Małgorzata Wojtyra (Bogo Szczecin) zajęła 12. miejsce w wyścigu punktowym.

– Postawiliśmy na dwie grupy, w które chcemy inwestować z myślą o igrzyskach w Rio de Janeiro: sprinterów i średniego dystansu kobiet. Cieszą mnie punktowane miejsca tych drużyn. Jesteśmy blisko strefy medalowej – powiedział prezes PZKol. Wacław Skarul, który obserwował mistrzostwa z... Tallinna, gdzie uczestniczył w kongresie Europejskiej Unii Kolarskiej.

– Natomiast szczerze trzeba sobie powiedzieć, że dziś w Polsce nie ma ani sprinterek, ani średniego dystansu mężczyzn. Te drużyny należy budować od zera – dodał.

IK, PAP