• Czwartek, 16 kwietnia 2026

    imieniny: Bernadetty, Julii, Kseni

Przyspieszone narodowe rekolekcje

Poniedziałek, 3 marca 2014 (02:00)

Przywracanie Żołnierzy Wyklętych narodowej świadomości stało się już elementem przyspieszonych narodowych rekolekcji.

Przed Grób Nieznanego Żołnierza w Warszawie przyszło w sobotę kilka tysięcy osób. Górowały nad nimi portrety oficerów i żołnierzy konspiracyjnych oddziałów AK, NSZ, NZW i WiN, biało-czerwone flagi. Ludzie z opaskami na rękawach, harcerze, żołnierze, kibice, członkowie organizacji społecznych i partii politycznych PiS, Prawicy Rzeczypospolitej i Solidarnej Polski wysłuchali apelu poległych, który odczytali wspólnie aktorka Ewa Dałkowska i Adam Borowski, opozycjonista z czasów PRL, wydawca i działacz społeczny. Uroczystościom towarzyszyła świetna muzyka z najnowszej płyty „Żołnierze Niezłomni – Podziemna armia powraca”, wspólnie zaśpiewali i zagrali: Jan Pietrzak, Jerzy Zelnik, Leszek Czajkowski, Paweł Piekarczyk i Andrzej Perkman. W ciągu ostatnich dni dali też kilka specjalnych koncertów, m.in. w bazylice Świętego Krzyża, a wczoraj w katedrze warszawsko-praskiej.

Historyk prof. Jan Żaryn nawiązał do wyników prac na tzw. Łączce na warszawskim Powązkach.

– Uczestniczymy w pewnym procesie rozpoznawania życiorysów Żołnierzy Wyklętych. To takie szybkie rekolekcje narodowe, tylko w dziedzinie odzyskiwania wiedzy na temat tego, co stało się na Łączce, co stało się w wielu miejscach w Polsce – powiedział Żaryn. Profesor UKSW Wiesław Wysocki dodał, że w Polsce nie ma miejsca na pomniki podległości i zaprzaństwa, nawiązując w ten sposób do wywołanego przez władze Warszawy i Platformę Obywatelską sporu o sowiecki monument na Pradze.

– W stolicy nie ma miejsca na pomnik „Czterech Śpiących” i obelisk utrwalaczy władzy ludowej. Owszem, potrzebne jest muzeum Armii Podziemnej, ale niekoniecznie może za 30 lat – mówił prof. Wysocki.

Podkreślał – za tekstem ulotki kolportowanej przez oddział mjr. „Łupaszki” – że w obecnej sytuacji trzeba, by Polska była rządzona przez Polaków wybranych przez Naród.

Andrzej Melak zauważył, że walka żołnierzy drugiej konspiracji jest dzisiaj natchnieniem dla tysięcy młodych Polaków.

– Młode pokolenie czuje sercem i duchem to, co i wy czuliście, przejęło wasze ideały. Dzisiaj, gdy przywracane są nazwiska, postaci i osobowości tylu bezimiennych, musimy się martwić, jak powinna przyjąć was polska ziemia – podkreślał Melak, odnosząc się do planów pochówku ekshumowanych na Powązkach bohaterów. – Nie mogą obok was stać pomniki zdrady i zaprzaństwa – mówił do uczestników sobotnich uroczystości.

W całej Warszawie kwestowano w sobotę na rzecz Polskiej Bazy Genetycznej Ofiar Totalitaryzmów, gromadzącej DNA ofiar powojennych zbrodni komunistycznych i ich krewnych, tak by ułatwić identyfikację.

Przez cały dzień warszawiacy składali kwiaty i palili znicze, zaciągali honorowe warty przed dziesiątkami miejsc pamięci związanych z komunistycznym terrorem. Tak było m.in. na kwaterze „Ł”. W uroczystościach wzięli udział m.in. członkowie Stowarzyszenia Studenci dla Rzeczypospolitej, Fundacji „Łączka”, kibicie Legii i Hutnika Warszawa. Po złożeniu kwiatów kilkaset osób przeszło cmentarnymi alejami w kolumnie prowadzonej przez członków Grupy Rekonstrukcji Historycznej Narodowych Sił Zbrojnych, nawiedzając kolejno groby: prof. Józefa Szaniawskiego, ostatniego więźnia politycznego PRL, płk. Ryszarda Kuklińskiego, oraz symboliczne mogiły: mjr. Zygmunta Szendzielarza „Łupaszki” i gen. Augusta Emila Fieldorfa „Nila”.

Kilkadziesiąt osób zgromadziło się też przed tablicą pamiątkową przy ul. Rakowieckiej, gdzie mieścił się areszt śledczy MBP. Wartę honorową przed budynkiem zaciągnęli rekonstruktorzy ze Zgrupowania „Radosław”. W uroczystości wzięli udział członkowie Korporacji Akademickiej Sarmatia i Aquilonia oraz NSZZ Funkcjonariuszy i Pracowników Więziennictwa.

Tak samo było na kwaterze „45N” cmentarza Bródnowskiego, gdzie znajduje się miejsce potajemnych pochówków, na rogu ulicy 11 Listopada i Szwedzkiej, gdzie urzędował sowiecki trybunał wojenny, prokurator i NKWD, przed pomnikiem ku czci Pomordowanych w Praskich Więzieniach w miejscu, gdzie w latach 40. i 50. mieściło się tzw. Toledo, czyli Więzienie Karno-Śledcze nr III, obok budynków przy ul. Strzeleckiej, byłej siedzibie NKWD i Wojewódzkiego UBP, oraz przed tablicą pamiątkową Stołecznego UBP przy ul. Cyryla i Metodego. Hołd ofiarom sowieckich represji oddano także przed pomnikiem ofiar NKWD w miejscu dawnego obozu specjalnego NKWD nr 10 w Rembertowie, w katowniach NKWD, Informacji Wojskowej i UB w Radości, Miedzeszynie, Włochach, przy ul. Oczki i Koszykowej oraz na cmentarzu na Służewiu – miejscu potajemnych pochówków.

Maciej Walaszczyk